My Shameful „Hollow”

My Shameful HollowWydawca: Moscow Funeral League Records

Życie potrafi zaskakiwać. Przy okazji odsłuchiwania najnowszej produkcji My Shameful okazało się, że w domu mam ich wcześniejszy krążek „Descend”, który dostałem chyba kiedyś do jakiegoś zamówienia jako gratis. Całkowicie o nim zapomniałem.

A jak się zapomina o posiadaniu jakiejś płyty to chyba nie jest z nią najlepiej, co? Zobaczymy jak będzie z „Hollow”. Zasadniczo muzyka Finów nie uległa wielkiej zmianie (zwłaszcza, że po drodze wydali jeszcze krążek „Penance”). Wciąż mamy do czynienia z funeral doom metalem, z pewnymi elementami mrocznego death metalu – te są jednak w ilościach śladowych. Cały album jest bardzo wolny, sunący ślamazarnie przed siebie jak lodowiec, a dookoła niego unoszą się efemeryczne opary. Dziś takie granie nie jest wybitnie popularne, ale kiedyś owszem było. Zasadniczo, nie jest to muzyka, która złapie każdego fana metalu za krocze, hehe – w tych powolnych i rozciągniętych dźwiękach trzeba się rozsmakować, trzeba docenić zbasowane brzmienie. Czy ja tak mam? Ano zależy kiedy. Do ćwiczeń sobie takiej muzyki nie zapuszczam, do biegania nie oraz na imprezę również nie. Do samochodu też nie. Do wieczornego ślęczenia ze szklanką w dłoni – owszem, do nocnej jazdy busem jak najbardziej. Ja po prostu muszę mieć ochotę i nastawienie na funeral doom metal w wykonaniu My Shameful, co uwarunkowane jest wieloma czynnikami. „Hollow” nie jest złym albumem, a jedynie takim, który ma bardzo ograniczone pole manewru, jeśli chodzi o słuchaczy do których ma trafić. Jeśli czujecie, że możecie być potencjalnym targetem dla My Shameful, sprawdźcie ich szósty album – a nuż będzie Wam leżał.

Ja uważam, że jest solidny, ale nie mogę powiedzieć, że jest wspaniały. Pewnie nikt nie może. Co nie zmienia faktu, że czasem miło takiej muzyki posłuchać.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Nothing Left at All  
2. Hollow  
3. And I Will Be Worse  
4. Hour of Atonement  
5. The Six  
6. Murdered Them All  
7. No Greater Purpose  
8. Now and Forever

 

Autor

10860 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *