Mrome „Leech Ghetto”

Mrome to jakiś ewenement jest. Są bardzo niesieciowi. Stąd też wydanie nowego krążka przeszło w zasadzie bez echa. Ale do Kejosa płyta dotarła, więc sprawdźmy co słychać na „Leech Ghetto”.

Z tym thrash metalem od małopolskiego Mrome to jest tak, że to nie jest taki typowy thrash metal dla kataniarzy – nie będzie ścigania się na gitary z samym diabłem i szaleńczego galopowania po błonach i talerzach. Nie będzie zdjęć w koszulkach thrashowych gigantów. Ale będzie całkiem spoko muzyka. Mrome to tak dość nowocześnie podchodzi do swojej twórczości, stąd też ten thrash metal to tylko taki umowny kościec, wokół którego osadzona jest masa innych wpływów. Mamy tu odrobinę hard rocka, gdzieś pobrzmiewa jakiś heavy metal, sporo groove metalu, ale jakoś to tak wszystko znośnie jest sklecone do kupy. Przyznam, że nie jest to muzyka po którą sięgam namiętnie i często, ale jak już trafiła do mojego odtwarzacza to krzywdy mi nie robi. Jest to słuchalne, pomimo tego, że trudno jest jednoznacznie Mrome przyporządkować do jednej konkretnej szufladki. Ale to dobrze, przecież nie trzeba się zamykać w jednym okreslonym stylu. Ponoć taki stan rzeczy nazywa się „otwartością”, a legenda głosi, że gdzieś tam żyją metaluchy, co charakteryzują się takim podejściem do muzyki. I to przede wszystkim dla nich jest „Leech Ghetto”.

Bo to fajna muzyka, tylko pewnie dla większości zbyt złożona. Ale może się mylę i to ja sam siedzę w wieży z szufladek, a wszyscy dookoła to wolne duchy łamiące granice? Się przekonamy.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. The Rogue
2. Burn Old
3. Anti-Ante Entante
4. The City of Opax
5. Coffin Nail :
6. Detroit Daze
7. Twarz niezawisła
8. Bellies Grow
9. Primordial Soup
Autor

11618 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *