Wydawca: Supreme Chaos Records

Z eksperymentalnym metalem jest tak, jak z gównem na schodach Muzeum Sztuki Współczesnej – nie wiadomo za bardzo, czy to jakiś nowy performance, czy może po prostu pies się zesrał.

Akurat trafił mi się zespół określający swoją twórczość jako experimental metal. Zwą się oni Mourning Rise i nagrali epkę zatytułowaną „Five Ways To Illuminate The Silence”. A te tytułowe pięć sposobów, czy jak kto woli, pięć dróg, to przypuszczalnie pięć utworów na niej zawartych. Eksperyment polega na tym, że Niemcy pomieszali ze sobą różnorakie style. I jak na złość znaleźli wydawcę, ten z kolei dystrybutora i koniec końców minialbum Mourning Rise trafił w moje łapska. I tak mają dobrze – mogli trafić na spocone łapska pana Hellstorma. Zostaliby potraktowani zgoła niehumanitarnie przez tego redaktora bez boga w sercu. No ale… ja też miast bozi mam tam jedynie dwie komory i dwa przedsionki, więc się nie będę rozczulał. Bo metalu to ja tu słyszę bardzo mało. Zbyt mało. Dużo za to motywów quasi – filmowych, takich co to są puszczane na końcu filmu, kiedy para się całuje, kamera unosi coraz wyżej, wchodzą napisy i muzyka jak we fragmencie „Hieroglyphic Idiocy”. Takie przebojowe rockowo – popowe granie. Sporo tutaj też teatralności, lecz nie takiej jak u Kinga Diamonda, lecz takiej drażniącej. Kiedy indziej pojadą jakimś niby-orientalnym motywem, a to znów coś pod operetkę im się widzi, to z kolei chcieliby dorównać Bjork (takiego chuja, haha). Potem zmieniają zdanie i wolą jednak śpiewy przy wtórowaniu pianina, by wkrótce przejść na akustyczną gitarę i niemal ogniskowe zaśpiewy. Znaleźć tutaj też można elementy funky i jakiegoś latino. Namieszane jak w weselnym bigosie i jak dla mnie równie niestrawne. Bo nie czuję tu w ogóle logiki. Albo po prostu zbyt prosty jestem. Dobrze, że to tylko 25 minut…

Mourning Rise nagrało płytę, na której możemy usłyszeć wszystko i nic. Może entuzjaści takich rzeczy znajdą na „Five Ways To Illuminate The Silence” coś dla siebie. Ja natomiast czuję się jak sprzątaczka przed rzeczonym Muzeum Sztuki Współczesnej i się zastanawiam – pies narobił czy jednak performance? I machając miotłą bliższy jestem pierwszej opcji…

Ocena: 3,5/10

Tracklist:

1. Dead Notes

2. Leaves

3. Hieroglyphic Idiocy

4. Katharsis

5. Scouting High Ways