Mourning Mist „Mourning Mist”

Mourning Mist  Mourning MistWydawca: Forever Plagued Records

Mourning Mist to kapela pochodząca z Włoch i grająca coś, co pewnie nie przyszło wam do głowy: avant-garde doom metal. Taka szufladka zobowiązuje, więc należy do muzyki podejść profesjonalnie i poddać ją wnikliwej analizie. Na czym ta awangarda w twórczości Mourning Mist polega?

Na tym, że do muzyki dodane są skrzypeczki. Jak to brzmi? Chujowo. Rozmiękcza to muzykę, pasuje jak pięść do świeżo zaplombowanych jedynek i sprawia, że muzyka Mourning Mist kojarzący mi się z gotycką lateksową pedaliadą. Na Bolków! Mało tego: awangarda na „Mourning Mist” sięga nieco dalej. Mamy tu, bowiem rzecz w doom metalu unikaną albo wręcz niespotykaną, czyli solówki. Po co? Na co? Nie mam pojęcia. A teraz uruchamiamy miernik doomowatości tej płyty. Wskaźnik ledwo odbija się od zera. Muzyka jest za ładna, żeby ją nazwać doom metalem. Nic tu nie walcuje głowy, nic nie gniecie, nie miażdży. No za grosz tu nie słychać niczego charakterystycznego dla tego gatunku muzycznego. Nawet wokal ma się nijak do tej stylistyki i przypomina raczej piski człowieka po amputacji jąder. Może ja nie rozumiem tego, co artysta miał na myśli tworząc takie dzieło jak „Mourning Mist”, ale dla mnie ta płyta jest słabo przyswajalna. Te dźwięki wydają mi się bardziej akceptowalne, gdy uruchamiam wyobraźnię, zatykam jedno ucho palcem, staram się ignorować wokal i zapomnieć o tym, że chłopaki twierdzą, że grają doom.

W takich nieczęstych momentach uniesienia jestem w stanie coś bardziej poruszającego z tej muzyki wyłapać. Niestety. Całościowo „Mourning Mist” prezentuje się słabo.

Ocena: 4/10

Tracklist:

1. The Flowing
2. Freefall
3. Rage
4. Torment
5. Rise and Decay
6. Lament

 

Autor

673 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *