Mortalicum „Progress of Doom”

Wydawca: Metal On Metal Records

„There was no warning, there was no sign…” śpiewa gardłowy Mortalicum na pierwszym studyjnym krążku grupy. No faktycznie, nic nie wskazywało na to, że ten krążek zapadnie mi na dłużej w pamięć i jakoś nadzwyczajnie mnie porwie.

No bo wicie rozumiecie, szwedzki power/doom metal to nie jest jakoś nad wyraz chwytliwy szyld obecnie. A tu taka niespodzianka, gdyż na „Progress of Doom” znajduje się dziewięć smakowitych numerów. Mortalicum gra bardzo przyjemną muzykę, tętniąca życiem i szczerą radością z grania. „Przyjemną” oczywiście nie w takim sensie, że można ją puszczać na dyskotekach czy oazach – lecz melodyjną, szybko wpadającą w ucho i zapadającą w pamięć na dłuższy czas. Szwedzki kwartet miesza wpływy doom metalu, stoner rocka, hard rocka i amerykańskiego power metalu. Zabieg ten wychodzi im naprawdę zgrzebnie, powodując u słuchacza wyluzowany uśmiech, dłoń jego natomiast bezwiednie wędruje na szyjkę butelki. Człowiek beztrosko się wyciąga w fotelu i delektuje muzyką. Przeważającą jej część stanowi zaś faktycznie doom/stoner metal ale podany z rockowym feelingiem. Taki „A Darker Power” na przykład to klasyczne heavy rockowe wycinanie w świetnym stylu, podczas gdy już 6 ma więcej wpływów stoner/doom’u. W zasadzie wszystkie kawałki na płycie są żywe, umiarkowanie szybkie, jedynie wieńczący całość „Damnation Of The Soul” to długi i powolny doom metalowy wałek, który i tak pod koniec się nieźle rozkręca i osobiście kojarzy mi się z Thin Lizzy z najlepszych lat. Atutem są niezaprzeczalnie bardzo dobre solówki i to właśnie one chyba najwięcej czerpią z hard rockowej spuścizny lat siedemdziesiątych. A że ja bardzo lubię i rocka z tamych lat i doom metalowe hymny i beztroskę takiej muzyki, jaką para się Mortalicum, „Progress of Doom” wchodzi mi gładziutko.

W zasadzie na wstępie trochę przesadziłem. Jeden omen dobrego albumu był – wydawca. Bo Metal On Metal Records nie splamiło się jeszcze żadną muzyczną kaszanką. I Mortalicum nadal nie daje powodów ku takiemu stwierdzeniu.

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Guiding Star
2. Into The Night
3. Progress Of Doom
4. A Darker Power
5. Power And Control
6. The Voyager
7. Revolution In Vain
8. Darkness All Around
9. Inner Peace
10. Damnation Of The Soul
Autor

11473 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

2 komentarze

  • Dzieki za rewelacyjna recenzje, Kuba! 🙂
    Henrik: I will do my best, but trust me it’s not easy, even though Polish is my native language – I’m forgetting it slowly, haha. The review is not written in a simple language, quite often Oracle’s figures of speach are not possible to translate literally, but I’ll just try to get the meaning while translating.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *