Chaos Vault

Morowe “Piekło.Labirynty.Diabły”

Morowe Piekło.Labirynty.Diabły 150x150 Morowe Piekło.Labirynty.DiabłyWydawca: Witching Hour Productions

Hmm… rzec by można, iż obecnie Furia jest najpopularniejszym zespołem w black metalowym podziemiu. Nie znać Furii to jak nie znać Morbid Angel. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie śledząc opinie i recenzje. Nie dziwne więc, że wzięciem winny się cieszyć i inne projekty muzyków w nią zaangażowanych.

Takim jest na przykład Morowe – projekt Nihila, który dobrał sobie do pomocy dwóch innych muzyków i wspólnie z nimi sprokurował debiutanckie „Piekło. Labirynty.Diabły”. Muzyka z niej oczywiście zarówno w pewnym stopniu różni się od tego, co Nihil prezentuje w Furii (a jeszcze bardziej w Massemord), jak i w pewien sposób jest do tych dźwięków zbliżona. Ot, paradoks. Podstawa – wciąż jest to black metal. Chwilami mocno pokręcony, chwilami z lekkimi naleciałościami death metalowymi. Na pewno wymaga to pewnego skupienia, to nie „Panzer Division Marduk”, hehe… Morowe nie jest pozbawione chwytliwych momentów jak te w utworze tytułowym, wyzute natomiast raczej jest z bardziej chaotycznych, szybszych partii. I znów, jak w przypadku innych tworów Nihila, niezmiernie trudno jest wychwycić jednoznaczne inspiracje czy porównać je do jakiejś konkretnej grupy. Sporo tu „rozmytych”, wolnych gitar – w ogóle to robią one na „Piekło.Labirynty.Diabły” zajebistą robotę. A masywne riffowanie takie jakie słyszymy w szóstym (ale nie tylko) kawałku, występuje na przemian ze spokojniejszymi fragmentami, których notabene jest więcej, tworząc ciekawe kontrapunkty. Osobną sprawą są wokale, tu już raczej charakterystyczna barwa głosu i sposób śpiewania nie powinien nikogo zaskoczyć. Klasycznie mamy też do czynienia z frapującymi lirykami. Całość muzyki tworzy dość osobliwej natury klimat i atmosferę, naprawdę niełatwą do opisania, bo wydaje mi się, że nie każdy zachłyśnie się Morowym. Nie wydaje mi się też, żeby materiał z debiutu Morowe nadawał się na odgrywanie podczas koncertów dla najebanej młodzieży, bo to po prostu trudna w odbiorze płyta.

Cóż, „Piekło.Labirynty.Diabły” spełniło moje oczekiwania, jakie miałem po zapowiedziach odnoszących się do tego materiału. Bardzo zawiła płyta, w którą człowiek wgryza się powoli, a i tak nie przetrawi przez bardzo długi czas. Tym razem to zaleta.

Ocena: 8,5/10

Tracklist:

1. I. Wstęp

2. II. Komenda

3. III. Tylko piekło, labirynty i diabły

4. IV. Czas trwanie zatrzymać

5. V. Jego oblicza

6. VI. Głęboko pod ziemią

7. VII. Wężowa korona

8. VIII. Zakończenie

You might also like

Wieści od Witching Hour
Już pierwszego czerwca do sprzedaży trafią dwie nowe płyty sygnowane logiem Witching Hour - Morowe...
Nowy band w Witching Hour
Seagulls Insane And Swans Deceased Mining Out The Void - to nazwa projektu, za którym stoi Havoc (Blindead...
Wznowienie debiutu Witching Hour
Na dniach ukaże się kasetowa wersja debiutu niemieckich black thrashersów z Withing Hour - "Rise of...
Bloodwritten w nowej wytwórni
We wrześniu warszawski zespół Bloodwritten podpisał kontrakt z Witching Hour Productions, a już...

2 Comments

  1. grub91ltwb mówi:

    Rewelacyjny materiał. Nihil po raz kolejny pokazał na co go stać.
    Płyta owszem jest trudna do słuchania, ale ludzie siedzący w tym klimacie bardzo szybko ją zrozumieją i polubią. „Piekło.Labirynty.Diabły” to bardzo pozytywny materiał.

  2. filip mówi:

    w komentarzu napisanym przez grub91ltwb bardzo podoba mi się fraza: <> wiem, że sprzeczność niezamierzona, ale bardzo zabawna :)

Daj odpowiedz