Morgal „Morgal”

 

Wydawca: Werewolf Records

Dziś mamy do czynienia z przedstawicielem klasycznego do bólu black metalu w postaci fińskiego Morgal. Nie spotkałem się wcześniej z tym zespołem, a do recenzji zachęciło mnie promocyjne foto, bo kolesie wyglądają jak grubsze inkarnacje Deada, tylko że z naziolskimi symbolami.

Na EPce zatytułowanej po prostu „Morgal” dostajemy cztery czyste black metalowe utwory, utrzymane w stylu drugiej fali black metalu, ale z wyraźnymi wpływami takiego Tormentor czy topornego heavy speed metalu. Może i trąci to lekko myszką, ale mi się podoba – pierwszym skojarzeniem jest wczesny Besatt , zanim zaczął wypuszczać obrzydliwo cukierkowe płyty. Albo z Maniac Butcher! A to wiadomo, jedni mówią, że kult, inni że kicz. Z grubsza dostajemy mieszankę Mayhem z „De Mysteriis Dom Sathanas”, Immortal z debiutu, pierwszej płyty Emperor, tylko obleczone w jeszcze bardziej surowy sound i odrzucający anturaż. Rozwrzeszczany, kruczy schriek wielu pewnie będzie drażnił. Mimo wszystko utwory Morgal posiadają wpadające w ucho melodie, bardzo dużo tutaj tego wspomnianego czarnego speed metalu, co dla mnie jest tylko dodatkowym plusem. I jak to zazwyczaj bywa w fińskim black metalu ma to swoistą aurę, odróżniającą ich od reszty świata. Całość osobiście trafia w moje gusta, które jak wiadomo nie są najwyższych lotów jeśli mówimy o oryginalności, ale jebie mnie to całkowicie. Black metal, kurwy!

Zdecydowanie polecam zapoznanie się z twórczością Morgal, szczególnie black metalowym purystom. Rzadko chyba już wychodzą nagrania, które tak mocno emanują naiwnością i szczerością lat dziewięćdziesiątych.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Blood for Atazoth
2. Mistress of Blood
3. The Black Goddess
4. Warcry of the Vampire
Autor

10972 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *