Mord’A’Stigmata „Our Hearts Slow Down”

Mord'A'Stigmata Our Hearts Slow DownWydawca: Pagan Records

W zasadzie zawsze, gdy tylko przychodzi mi zrecenzować materiał Mord’A’Stigmata, to mam tremę. Bo muzyka tego zespołu jest niezwykle wymagająca, muzycy ją tworzący to z kolei typy wymagające, zarówno od siebie jak i od słuchacza, nie mówić już o recenzencie. Więc sami rozumiecie drżenie mego serca.

Jedynym ułatwieniem w przypadku Mord’A’Stigmata jest to, że za każdym razem wydają oni materiał zdecydowanie ponadprzeciętny, o którym pisać mogę jedynie w superlatywach. Przy tym pod względem muzycznym różniącym się od poprzedników. Tak jest i w przypadku „Our Hearts Slow Down”. Tym razem Mord’A’Stigmata przedstawiła słuchaczowi zaledwie EPkę, ale i tak o dość słusznej długości, trzydziestu minut. I jak każdy kolejny materiał, jest to logiczna kontynuacja wcześniejszego materiału. Tak to bywa u tych panów, że paradoksalnie każde wydawnictwo się różni od siebie, ale równocześnie te nowsze wynikają ze starszych, są ich rozwinięciem lub udoskonaleniem jak kto woli. Na „Our Hearts Slow Down” zespół schodzi jeszcze głębiej w toń post-black metalowych, quasi-sludge’owych dźwięków. Gitary prowadzą słuchacza jak za dłoń w coraz gęstszą i ciemniejszą atmosferę. Emocje tkwiące w tej muzyce są tak napięte, że słuchacz tylko czeka, kiedy to wszystko nawarstwi się i eksploduje, ciekawy równocześnie co będzie po tym „wielkim wybuchu”. Ta muzyka cały czas niespokojnie oddycha, czasem drży, pulsuje, żyje swoim życiem – ponownie mam wrażenie, że spora część materiału jest wynikiem improwizacji, podczas której muzycy po prostu popłynęli jak w transie, dążąc do jakiegoś nieodwracalnego finiszu, który zaczyna się – jak dla mnie – w drugiej połowie „Those Above”. Mord’A’Stigmata pędzi ku niemu niemal z paranoiczną konsekwencją, tworząc przy tym (mini)album wielowarstwowy, przy którym można by bawić się na wskazywanie inspiracji, z których ponad połowa zapewne byłaby w mniejszym lub większym stopniu, ale chybionych. A moim zdaniem na obecnym etapie rozwoju Mord’A’Stigmata mówienie o inspiracjach już jest jakby nie na miejscu, bo jeśli jeszcze nie teraz, to już na pewno bardzo wkrótce oni będą wymieniani jako inspiracje i porównania. Muzycy stojący za tym tworem w mojej opinii już są bowiem na takim poziomie samoświadomości artystycznej, że wydaje mi się, iż inspiracji rzadko kiedy szukają wśród innych zespołów.

Niech Was więc nie dziwi maksymalna nota dla tego wydawnictwa. Mord’A’Stigmata po prostu po raz kolejny otworzyła w sposób mistrzowski kolejne drzwi, a gdy usłyszałem, co się za nimi znajdowało, serce mi zwolniło.

Ocena: 10/10

Tracklist:

1. The Mantra of Anguish
2. Those Above
3. Our Hearts Slow Down

 

 

Autor

11358 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *