Moloch „Verwüstung”

moloch

Wydawca: Human to Dust

Zespołów o takiej nazwie jak kościołów w Przemyślu. Od zajebania. Jedne grają death, inne sludge, trafił się nawet grindcore. Nasz dzisiejszy bohater opisany jest jako black/ambient.

Aż dziw, że ukraiński Moloch do tej pory nie zagościł na łamach Kejosa. Prywatnie nazwa mi znana, ale jakoś nie miałem chyba przyjemności. „Chyba”, bo patrząc na ilość długograjów (ten jest bodaj jedenasty) splitów, demówek, kompilacji i nie wiadomo czego jeszcze, to pewnie gdzieś, kiedyś, coś. Wspomniałem, że Moloch opisany jest jako black/ambient. Zaczniemy od tego drugiego. 2 utwory w tym stylu, nie czynią jeszcze projektu ambientowym. Oba w moim odczuciu są takie sobie. Pierwszy się zaczyna i… się nie rozwija. Brzmi to jakby cały był „rozbiegówką”. Przez ponad 5 minut. Drugi ponad 11 i dzieje się tam nieco więcej. Utwór ten -w ramach ciekawostki dodam – dedykowany jest Vikernesovi. Do czynienia mamy z „mrocznymi” dźwiękami.  Pomiędzy tymi dwoma utworami mamy dość prosty i zimny black (idealny na dzisiejszy dzień). Sporo tutaj Norwegii lat 90. W zasadzie to można by powiedzieć, że to co zaprezentował nam tutaj Gordiuk (czy jak woli się sam określać Fjordsson) to hołd ze szczególnym wskazaniem na Burzum i Darkthrone. I wiecie co, mi się podoba ten materiał. Na uwagę zasługują utwory numer 3 i 7. Szczególnie ten drugi, który brzmi tak depresyjnie, że brzytwa sama się otwiera. Zresztą ustalmy, że cały materiał ma mało pozytywny wydźwięk, żeby nie powiedzieć, że wszystko chuj. Ciężko się od tej płyty oderwać, chociaż parę razy złapałem się na nerwowym oczekiwaniu końca. Wydaje mi się, że to kwestia dnia, bo jak wspomniałem – gdy za oknem śnieg, deszcz i piździ – to słucha mi się tego idealnie.

Jedna z wersji (a jest ich trochę) posiada ukryty utwór w którym Fjordsson mierzy się z Chopinem. Nie wiem czy miałby szansę podczas trwającego XVII Międzynarodowego Konkurs Pianistycznego imienia tegoż, ale z ciekawości posłuchałbym jego interpretacji. Verwüstung” możecie nabyć na wszystkim możliwych nośnikach, może poza walcem kolczastym.

Ocena: 7/10

Tracklist:

01.Todesstille
02.Blutmond
03.Spiritueller Selbstmord
04.Negativität
05.Nur der Tod ist wirklich
06.Die Kälte der Ewigkeit
07.Du bist nichts in dieser sterbenden Welt
08.Verwüstung

Autor

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *