Moloch Letalis „Krwawy sztorm”

 

Wydawca: Old Temple

I zadął w trąbę trzeci anioł obwieszczając wszem i wobec nadejście „Krwawego Sztormu”.

Przepraszam za ten pretensjonalny wstęp, ale jakoś nie mogłem się oprzeć – odczucie nadciągającej apokalipsy towarzyszy mi ilekroć odpalam sobie trzeci album Moloch Letalis. Tym razem dostajemy dziewięć black/death metalowych hymnów pełnych nienawiści, posypanych siarką, utaplanych w smole i co tam jeszcze chcecie. Te numery są bardzo bezpośrednie, nie bawią się w żadne półśrodki, intra i inne chujstwa – od początku do końca Moloch Letalis atakuje słuchacza prostymi, ale skutecznymi środkami. W większości – jak już wskazałem – black/death metalowymi (gdzie pierwszy pierwiastek jest w zdecydowanej przewadze), czasem idącymi bardziej w stronę black/thrash metalu (najchwytliwszy na płycie „Zatańczysz kurwa ze mną w piekle?”), cały jednak czas na pełnej kurwie. Do tego „Krwawy Sztorm” brzmi cholernie surowo, dlatego też sprawia mi olbrzymią przyjemność jako przeciwnikowi tych wszystkich gównianych, cudownie brzmiących metalowych płyt.

Nie widzę innej opcji, jak wyrywać ten cedek przy najbliższej okazji z każdego stoiska z merchem jakie się Wam nawinie. Trzydzieści minut black/death metalowego diabelstwa.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Wielka egzekucja  
2. Sztorm  
3. Krwawa ziemia  
4. Zatańczysz ze mną kurwa w piekle?  
5. Przysięga  
6. Zdychaj psie  
7. Palownik  
8. Gotowy na piekło  
9. Żar
Autor

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *