Minetaur „Power Tools”

Panowie są z Warszawy i pod tym szyldem grają od 2012 roku. Na koncie mają między innymi duży materiał. EP-ka, którą się zajmiemy, pojawiła się maju 2019. Tyle kroniki.

Drodzy milusińscy z Minetaur (gra słowna w nazwie po prostu…) z radością spieszę poinformować, że Was zasmucę. Nagraliście bardzo średni materiał – co samo w sobie uważam już za spory grzech. Ale do tego – co gorsze – jest on w zasadzie nijaki. Niby death’n’rollowy, ale jakoś tak mało i biednie. Nijak. Niby gdzieś tam da wyczuć jakieś wrzutki southern, ale w sumie takie bardziej do wzruszenia ramionami. Nijakie. Niby jest ten groove, ale płaski jakiś taki. Ten no. Nijaki. I tak jest z każdym elementem tego niespełna 20-minutowego materiału. Jedynym wyjątkiem jest kawałek rozpoczynający EP-kę. Z jakiegoś – bliżej mi nieznanego powodu – wszedł mi w głowę. Inaczej niż pozostałe.

A może to wszystko przez moje zbyt poważne podejście (jak już jebnąłem taką obsuwą, to trzeba się postarać) do recenzji tego materiału? A trzeba inaczej. Na luzie Na koncercie. Może tylko dla 30 osób, ale jebać – gramy za piwo. Nie chcemy nic wielkiego swoją muzyką przekazać światu, ot po prostu dobrze się pobawić na scenie. A jak przy okazji, wyrwiemy na to jakieś dziewoje, to już w ogóle masa tysiąc.

Do tego – jak już jesteśmy przy koncertach – może właśnie to podczas występów na żywo ten materiał przestaje być nijaki. A co jeśli piwko – moje paliwko, kuchniaTex-Mex i groove metal wykonaniu Minetaur to mieszanka doskonała? Raczej nie będę miał tego okazji sprawdzić. Bo patrząc po zestawach w jakich zwykle grają – nie zaglądam na takie biesiady.

Jeśli są na Kejosie – aczkolwiek powątpiewam – zwolennicy takiego grania, to niech sobie Minetaur sprawdzą. Reszta nawet na ten materiał nie spojrzy. I też za wiele na tym nie straci. Dla mnie średnie granie i trochę o niczym. Taka piąteczka. Bo gówno to nie jest.

Ocena: 5/10

Tracklist:

01.Spitfire
02.Smoke Fryer
03.Rush of Tragedy
04.Dropped Sea
05.Night Ride

Autor

3568 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *