Midnight Chaser „Midnight Chaser”

Wydawca: Heavy Artillery Records

O to to ja lubię, to ja rozumiem! Tak na pewno rzekłby Silny z „Wojny Polsko-Ruskiej”, gdyby puścić mu debiutancką epkę Midnight Chaser.

 

Bo jak można nie lubić tego, co proponuje nam kwartet ze słonecznej Kaliforni. Ja się nawet nie dziwie, że goście śpiewają o takich pierdołach jak zarywanie panienek, bo zapewne nic innego tam się nie robi, hehe. Na „Midnight Chaser” znajdziemy pięć numerów wykutych w najszlachetniejszym metalu, które porwą każdego maniaka tej stylistyki. A jeśli ktoś, tak jak ja, uwielbia debiutancki krążek Tank, to pokocha również i to wydawnictwo. Słychać bowiem, że Midnight Chaser jest pod ich silnym wpływem. Tak silnym, że nawet scoverowali jeden numer tej ekipy. Ale powiem Wam szczerze, że pozostałe cztery idealnie mogłyby się wpasować w „Filth Hounds Of Hades” – są tak samo przebojowe, tak samo porywające i tak samo chodzą słuchaczowi po głowie. U mnie ta epka jest powerplayem of kilku dobrych tygodni. Osiemnastominutowy orgazm!

 

Myślę, że recenzja wyszła mi krótka, ale na temat. Kto hejwi metalowiec z krwi i kości, niechaj szuka Midnight Chaser!

 

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Rough and Tough
2. Out On Your Shield
3. Turn Your Head Around (Tank cover)
4. Down For Whatever
5. Too Wild To Tame
Autor

11484 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *