Mefitic „Woes of Mortal Devotion”

Mefitic Woes of Mortal DevotionWydawca: Nuclear War Now! Productions

Czuje się jak baba na zakupach. Po raz kolejny ładne opakowanie przykuło moją uwagę hehe. Ale po raz kolejny okazuje się, że: „po okładce ją poznacie”. Co poznacie? A zajebistą muzykę.

Po serii demówek, splitów i EP (sztuk jeden) zjadacze klusek ze słonecznej Italii tworzący pod nazwą Mefitic w końcu postanowili wypuścić na świat swój debiutancki krążek. „Woes of Mortal Devotion” to gęsta plwocina na twarz pana Jezuska i każdej owieczki bezmyślnie podążającej za nim. Black/Death metalowy walec pogniecie Wam kości, wyrwie paznokcie i sprawi, że czaszka pęknie wam jak purchawka. Jeśli masowaliście sobie kapucyna pod ostatnie wydawnictwa Grave Miasma czy Dead Congregation najnowsze dzieło Mefitic powinno wywołać podobne efekty. Gęsta mieszanka śmierć metalu i czarnego metalu to to, co lubię. Nie opuszce mnie też przekonanie, że w wolniejszych momentach to granie zaczepia stylistyczne o doom metal, co dla mnie jest jeszcze bardziej na plus. Oczywiście nic oryginalnego na tej płycie nie znajdziemy. Są tam jedynie rzeczy pierwotne: zło, nienawiść, pogarda. Mam dla Europy dobre rozwiązanie sprawy napływu emigrantów. Należy zamontować na greckich plażach głośniki i puszczać z nich „Woes of Mortal Devotion” w kółko. Zniesmaczeni i obrażeni emigranci odwrócą się w miejscu i popłyną do siebie.

Żeby jednak było poważne zakończenie. Dla mnie jest to płyta świetna. Nic nowego, ale tłucze po ryju, że plomby wypadają.

Ocena: 8,5/10

Tracklist:

1. Grievous Subsidence  
2. Obloquī  
3. Noxious Epiclesis  
4. Eroding the Oblates of the Lord  
5. Mendacious Psalmodĭa  
6. The Tomb of Amaleq  
7. Pain  
8. The Swirling Columns of Staleness

 

 

Autor

685 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *