Wydawca: World Terror Committee Productions

Pięć lat Medico Peste kazało nam czekać na następcę debiutanckiej płyty. To bardzo długo, szczęśliwie „א: Tremendum et Fascinatio” było krążkiem tak dobrym, że gawiedzi szyld Krakowiaków nie zatarł się w pamięci.

A i przyznam, że czekać było na co, bo najnowsza EPka zatytułowana „Herzogian Darkness” kosi niemiłosiernie. Co prawda jest to właśnie tylko minialbum, ale lepiej tak, niżby Medico Peste miało sczeznąć, jak to się zdarza niestety. Trzy autorskie numery jakie tu się znajdują z jednej strony wyraźnie nawiązują do dwóch wcześniejszych wydawnictw, ale z drugiej strony wprowadzają jednak coś nowego. Wystarczy posłuchać takiego „Hallucinating Warmth and Bliss” – pomiędzy black metalowy kościec Medico Peste wprowadziło wyraźnie zimnofalowe wpływy, czego efektem jest jeszcze większa transowość tej muzyki. Riffy są po prostu chore, mają w sobie negatywny ładunek, raz oznaczający wściekłość, raz rezygnację, raz beznadzieję, kiedy indziej smutek. Kiedy indziej atawistyczną niechęć, chyba najlepiej słyszalną w otwierającym całość kawałku tytułowym. Niemożna pominąć faktu gościnnego udziału wokalisty bardzo uznanej black metalowej grupy właśnie w „Herzogian Darkness”, ale jeśli chcecie wiedzieć, kto to – zapoznajcie się z całością. Co do wspomnianej transowości, zwłaszcza w wolniejszych fragmentach – trzeba rzec słowo o trzecim numerze autorskim, „Le Delire de Negation”, zdecydowanie krótszym od pozostałych, z werblem wybijającym rytm adekwatny dla konduktu pogrzebowego, oraz z majaczącym wokalem… Ach… wokale – po raz kolejny Silencer przeszedł samego siebie. Wokale to, poza charakterystycznymi kompozycjami, najbardziej wyróżniający element „Herzogian Darkness” – spektrum barw i emocji, jakie wylewają się z gardła wokalisty jest zdecydowanie najszersze ze wszystkich materiałów Medico Peste. A na koniec serwują nam cover Bauhaus, który nie wiedzieć jakim cudem wpisuje się w charakter tego minialbumu doskonale…

Jak na moje ucho – znakomity powrót po pięciu latach, zresztą w wytwórni która ostatnimi czasy znana jest z bardzo dobrych black metalowych krążków. Zdecydowanie polecam ten materiał, bo to może być jedna z lepszych pozycji, jakie ukaże się w polskim podziemiu.

Ocena: 10/10

Tracklist:

1. Herzogian Darkness  
2. Hallucinating Warmth and Bliss  
3. Le Delire de Negation  
4. Stigmata Martyr (Bauhaus cover)