Master „The New Elite”

Wydawca: Pulverised Records

No to jadymy, panie kochany z nowym krążkiem Master. Płyta numer jedenaście – odpalamy!

Kurna, ale mnie tąpnęło – „The New Elite” jest jak petarda, która wybucha wam w dłoni, a Wy nawet tego nie zauważacie, bo machacie łbem jak szaleni. Master nagrał płytę na zajebistej kurwie, czuć że Speckmann i reszta wyładowuje tutaj swoją agresję wszelkimi możliwymi kanałami. O ile dobrze kojarzę, to jedyne zwolnienie stanowi wstęp do „Souls to Dissuade”, a i ono nie trwa długo. Przy czym muzyka Master nie zmieniła się od ich wcześniejszego albumu ani na jotę – to wciąż ten sam prosty i dosadny death metal, zapierdalający przed siebie bez opamiętania, z surową produkcją, zaangażowanymi tekstami, chrypliwym głosem Speckmanna… No po prostu jeśli ktoś lubi Master, to nie wyobrażam sobie sytuacji, że akurat jakimś cudem „The New Elite” mu nie przypasuje. Pewne rzeczy się nie zmieniają i nie w przypadku Master nie ma powodów do ubolewania – goście nadal rozdają swoim death metalem.

Tak jak muzyka Master jest zwięzła i nieskomplikowana, tak i zamiarem mym było, by recenzja charakterem od tych dźwięków nie odstawała. Prościej się już nie da: kupujta nowego Mastera, ale już!

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. The New Elite
2. Rise Up and Fight
3. Remove the Knife
4. Smile as You’re Told
5. Redirect the Evil
6. Out of Control
7. As Two Worlds Collide
8. New Reforms
9. Guide Yourself
10. Souls to Dissuade
11. Twist of Fate
Autor

11335 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *