Master of Cruelty „Archaic Visions of the Underworld”

master-of-cruelty-archaic-visions-of-the-underworld

Wydawca: Blood Harvest Records

I po raz kolejny dostaję krążek, w którym tytuł w zasadzie mówi wszystko i może służyć za podsumowanie całej recenzji i opisu muzyki kapeli.

Kapelą tą jest Master of Cruelty (co za głupia nazwa), zaś płyta nosi tytuł „Archaic Visions of the Underworld”. I jest jak w tytule – pół godziny muzyki, jakie serwują nam Paragwajczycy to wielki hołd dla starej szkoły metalu, w której tak naprawdę wpływy black, thrash i death metalu są tak cholernie wymieszane, że nie idzie inaczej określić gatunku, jak jednym słowem – kluczem. Oczywiście każdy wie o jakie słowo chodzi. „Archaic Visions of the Underworld” jest surowe, ale nie jest przesadzone – nie musimy się domyślać połowy dźwięków, brzmi to trochę jak Sarcófago. Ale przede wszystkim ten krążek ma kurewski, diabli feeling – muzyka Master of Cruelty to nie jakieś tam bezmyślne napierdalanie – kapela wie, że diabeł tkwi w szczegółach, więc jego sardoniczny śmiech jest donioślejszy, gdy jakiś zespół napisze taki utwór, że jego linia melodyczna będzie Wam chodziła po głowie w dzień powszedni. A zdarzają się fragmenty na drugim albumie kapeli z Paragwaju, że w pamięć zapadają i potem się kolebocą po umyśle same z siebie. Sporo jest tu po prostu miejsc, w których muzyka nie jest najszybsza, ale riff tak się Was uczepi że nie odpuści. Dla mnie to idealna sytuacja. Bo i „po prostu metal” to mój ulubiony gatunek.

Warto rozglądnąć się za tym albumem, bo taka metalowa esencja jest na pewno mile widziana wśród czytelników Chaos Vault. Mamy przynajmniej taką nadzieję.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Mortem Prima Lex  
2. Archaic Visions of the Underworld  
3. The Executioner  
4. Spheres of Time  
5. Our Endless Wrath  
6. Perpetual Deadly Hollows  
7. Mythological Creatures  
8. Knowledge Beyond this Dimension
Autor

10860 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *