Masachist „The Sect (Death REALigion)”

Wydawca: Witching Hour Productions

Na wstępie powiem tak – recenzja jest spóźniona przynajmniej o pół roku, ale cóż – tak to bywa, gdy wydawca położy laskę na promocji swoich kapel. Stąd też Masachist poczekał chwilę na opisanie ich trzeciego opusu.

Masachist to dla mnie nie jest łatwy orzech do zgryzienia, od razu Wam powiem. Nie to, że ich muzyka jest jakoś cholernie trudna do opisania, wcale a wcale. Chodzi o to, że się do nich zraziłem. Debiut uwielbiam. Naprawdę gdy wychodził to rozwałkował mnie na kawałki, a i nadal po tych ośmiu latach wchodzi mi jak złoto. Dwójka była nudna w chuj, zachowawcza jak cholera i po prostu nie miałem do niej cierpliwości. A w przypadku „The Sect (Death REALigion)” jest tak pomiędzy, ale bliżej jednak do dwójki. Mamy tu niby wszystko co powinniśmy mieć w przypadku dobrej death metalowej płyty – dobre brzmienie, ciężar, dynamikę, kombinowanie. To wszystko jest, ale jakoś pierdolnięcia w tym niewiele. Przede wszystkim, ten krążek nie ma trochę historii. Do dziś potrafię sobie zanucić kawałki z „Death March Fury”, ze „Scorned” ani mi się śni, a z „The Sect” po prostu ich nie pamiętam. No siedzę i słucham i muszę przyznać, że nie rusza mnie to. Chwilami, coś się jakby ożywi, jakby wypadało lepiej, mocniej i tak dalej… ale większość czasu po prostu siedzę, a Masachist sobie gdzieś tam napierdala w tle. Jak się skończy to nie płaczę, jak leci to niech leci. Może przez to, że w sporej części na „The Sect” utwory oparto o wolne i średnie tempa, co na debiucie miało jeszcze moc, ale tutaj jest co najwyżej OK. No po prostu przelatuje i nie czuję, że muszę odtworzyć ten album znów. I to jest jego główny problem.

I to by było na tyle, jeśli chodzi o nowy krążek Masachist. Ja z nim mam tak jak z pietruszką w potrawach. Jest. A jeśli by go nie było to też bym nie narzekał. Sami rozważcie, czy to dobrze.

Ocena: 6/10

Tracklist:

1. Selected for Execution  
2. Distant Horizon  
3. The Sect  
4. Glorious Death  
5. Vengeance Sworn  
6. Hang Them  
7. Leave the World Burning  
8. The Root of Life  
9. Our Light
Autor

10171 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *