Malhkebre „Revelation”

Malhkebre RevelationWydawca: I, Voidhanger Records

Tu się Wam muszę przyznać, że na początku miałem problem z albumem Malhkebre, ale jak to mówią pogańscy metalowcy – im dalej w las tym więcej drzew. Z tym, że w przypadku „Revelation” wraz z każdym przesłuchaniem nie znajdowałem minusów tego albumu lecz odwrotnie – plusy.

I w końcu te plusy przysłoniły mi minusy. Więc od minusów zacznijmy. Głównym problemem dla mnie był wokal. Wokalista Malhkebre bowiem przez większość czasu drze ryja. Dosłownie – nie dostajemy tutaj kruka, ni diabła za mikrofonem, a po prostu typa co krzyczy, dość siłowo. Brzmi to bardzo surowo i początkowo zraża, ale ja z czasem się przekonałem. Ponadto taki sposób artykulacji jest dość często spotykany w fińskiej szkole black metalu, którą lubię – nie miałem więc innego wyjścia jak oswoić się z tym. Zwłaszcza, że jak się przekonałem – nawiedzony wokal stanowi o atmosferze „Revelation” i góruje moim zdaniem nad resztą muzyki, choć i ta jest bardzo dobra. Połamana, chwilami mocno psychodeliczna, operująca wieloma prędkościami, bawiąca się nastrojem – w nią się trzeba zagłębić, a nie ocenić po jednym przesłuchaniu, pierwszym dniu od otrzymania promówki, czego nigdy nie robię – istnieją po prostu płyty, które muszą się przegryźć. Mnie zrecenzowanie „Revelation” zajęło dwa i pół miesiąca, początkowo z uwagi na to, że nie mogłem się do niej przekonać, potem zaś z uwagi na stopniowe odkrywanie nowych pokładów szaleństwa, jakie roztacza przed nami Malhkebre. Pomimo tego, że „Revelation” to debiut zespołu, muzyka na nim jest bardzo dojrzała – ale i sami muzycy nie wzięli się znikąd. I to właśnie słychać, zaś sam zespół istnieje dwanaście lat, więc mieli czas się dotrzeć jako grupa. Z drugiej strony muzyka z „Revelation” stwarza wrażenie mocno improwizowanego rytuału, co jest kolejnym plusem tego wydawnictwa.

Ze swojej strony polecam pierwszy duży krążek Malhkebre – jeśli nie przypadnie Wam przy pierwszym odsłuchu musicie po prostu dać mu szansę, aż ta trucizna zainfekuje Was doszczętnie.

Ocena: 8,5/10

Tracklist:

1. Multi sunt vocati  
2. In pulverem reverteris  
3. Hystérie révélatrice – Part I  
4. Hystérie révélatrice – Part II  
5. Dogma  
6. To Become or Die  
7. AMDG  
8. The Truth Must Be Doubted for Victory  
9. IHSV

 

Autor

10967 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *