Ljosazabojstwa Staražytnaje licha

 

Wydawca: Hellthrasher Productions

Jak Bart z Hellthrasher Productions coś wyciągnie czasem z najgłębszej piwnicy to ja nie mam pytań… Nie pamiętam zresztą, czy już tak kiedyś nie zaczynałem jakiejś recenzji, no ale co tam…

Tym razem mówię to przy okazji demówki Ljosazabojstwa. Kolejna kapela jeszcze do niedawna obca mnie całkowicie. Demo tych kolesi z Białorusi rozłożyło mnie jednak na łopatki, więc cieszę się, że znalazł się ktoś kto postanowił ich pokazać światu. „Staražytnaje licha” to cztery kawałki utrzymane w podziemnej death/black metalowej konwencji. Z dodatkiem doom metalu – ale nie ma go wiele, tak jedynie dla smaku… Co podoba mi się na tym demo to brzmienie – jest po prostu prymitywne, ale strasznie autentycznie. Zresztą brzmienie idealnie pasuje do muzyki, która jest równie obskurna i prymitywna – Ljosazabojstwa brzmi jak sprymitywizowana wersja Archgoat, Throneum (owszem, da się) czy nawet Incantation. Do tego teksty po białorusku z takim cholernie zimnym, opętanym growlem – oj, umieją zrobić dobrze maniakom. I to w szesnaście minut, bo tylko tyle liczy sobie to demo. W ogóle „Staražytnaje licha” ma wszelkie atrybuty świetnego demo – prostą okładkę, adekwatne złe brzmienie (rzec by można amatorskie), bardzo dobrą muzykę i coś pewnie najważniejszego – poznajecie dzięki niemu możliwości muzyczne dotychczas nieznanej wam kapeli. U mnie to zadziałało.

No, to teraz wszyscy ładnie podziękować wspomnianej przedtem wytwórni za taki dobry kawał muzyki. I kto by pomyślał, ile jeszcze takich dobrych strzałów kryje się na Białorusi…

Ocena: 8/10

Tracklist:

01. Staražytnaje licha
02. Kamunija ahniom
03. Dzień Nawi