Wydawca: Malignant Voices

Nie słyszałem wcześniejszej płyty Licho. No jakoś tak się zeszło. Albo nie słyszałem jej świadomie, bo pamiętam jak raz u Pathologista zaczął didżejować i na zmianę włączać różne ciekawe płyty i polewać niemniej ciekawe trunki.

No bo ponoć ten krążek jest inny od „Pogrzebu w Karczmie”. Może to sprawdzę, raczej na pewno. Ale na razie nieobciążony tą wiedzą zabieram się za recenzowanie „Podnoszenie Czarów”. Jako, że nie przepadam wszelkich nowoczesnych, niezrozumiałych łatek dla muzyki, stąd też „Grotowski Black Metal” niewiele mi mówi. Zwłaszcza, że w życiu nie byłem w teatrze. Dobra, ale przejdźmy do konkretów – podoba mi się ta płyta Licho. Jest to niechybnie black metal, ale taki nierzeczywisty i nieoczywisty. Jeśli przymiotnik „grotowski” odnosi się do Grotowskiego a nie do grania na niepodłączonych gitarach w grotach w jakiejś Jurze Krakowsko – Częstochowskiej, to owszem – rzekłbym że muzyka Licho ma zabarwienie teatralne. Słuchacz czuje, że to nie tylko muzyka, a raczej spektakl – przy czym nie do końca z żywymi aktorami – raczej teatr cieni, bardziej oddziałujący na nas grą skojarzeń, impulsami – gdzie jedyna fabuła to nie do końca zrozumiały głos z offu. Brzmi to dość oryginalnie w mojej opinii, tyle że trzeba się w to „Podnoszenie Czarów” wgryźć. Mi to zajęło dość sporo czasu, bo ten album dostałem pewnie z półtora miesiąca temu, a w dalszym ciągu nie wiem, czy poznałem go na wskroś. Prawdopodobnie nie, jednakże chyba już na tyle go przetrawiłem, żeby coś o nim napisać. Nie odniosę się może do tekstów, bo co tu rozkminiać – na poezji znam się tak jak na teatrze, to po pierwsze. Po drugie – no są one przaśne i o ile rozumiem zamierzenia kapeli – takie mają być. Natomiast muzycznie nie mam im niczego do zarzucenia – kombinują, bo tak to sobie wydumali i kropka. Jednym się to spodoba, innym nie – jedni z żywej przekory stwierdzą, że chujowe, inni bo faktycznie się im nie spodoba, a jeszcze inni, że nie jest to złe. I jam w tej właśnie trzeciej grupie.

Licho nie nagrało krążka który podbije serca wszystkich bez wyjątku. Czuję, że będzie to dość ograniczona liczba osób, które w jakiś sposób docenią ich nową kreację.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Zachodzi
2. Zadarte  
3. Z wycia
4. Sianie
5. Niech tnie
6. Drang!
7. Wschodzi
8.