Leech „Cyanide Christ”

 

Wydawca: Defense Records

I kolejny raz Defense Records zadziwia mnie wyborem krążka do wydania. Nieznany nikomu Leech i płyta, która wydana w 2013 roku przeszła całkowicie bez echa.

A przynajmniej żadne głosy o niej nie dotarły do mnie ni moich znajomych. Po co więc? Nie wiem, ale przyjrzyjmy się „Cyianide Christ” z bliższa. Znajdziemy wówczas na nim jedenaście thrash metalowych utworów wzorujących się głównie na Testament – tym raczej nowszym. Wiecie, szybkie i cięte melodie, wpada w ucho, głowa chodzi, no normalnie jakbym miał piętnaście lat to podjarałbym się takim Leech w chuj i dzwonił po kolegach, żeby obczajali. Dziś sam jestem dziadkiem i ekhm… no dobra, nie jestem dziadkiem, w sumie to facetem w wieku lat trzydziestu trzech i pół i płyta takich jak „Cyianide Christ” słyszałem tuziny. Chcecie jakieś nazwy? No właśnie sęk w tym, że nie pamiętam – i to nie z racji wieku, a zawartości tychże krążków. Leech pewnie do nich dołączy, bo to jest krążek na jedno przesłuchanie – fajnie połomocze thrash metalem w stylu „Souls of Black” i późniejszych krążków, ale przyznam że na drugi odsłuch nie mam ochoty. Do tego produkcja jest dość sterylna, ja tam jednak wolę thrash metal brudniejszy, z którego trzeba strzepywać diablą sierść. U Szwedów tak to nie wygląda, u nich widać każdą drobinkę kurzu, tak sobie wyszlifowali. Spokojnie mogliby przejść test białej rękawiczki, ale po co – ja od metalu oczekuję, że sam nie przejdę testu skórzanej rękawicy okutej w ćwieki. A tu jest zbyt miło.

No co ja Wam powiem – polecę Wam Leech tylko jeśli jesteście maniakami dość nowocześnie brzmiącego thrash metalu i szukacie wszelkich kapel wzorujących się na zespole Chuck’a Billy’ego. Tylko i wyłącznie.

Ocena: 5/10

Tracklist:

1. Barely Alive  
2. Piss ‚n’ Spite  
3. Hollow Eyes  
4. Condemned  
5. The Real Me  
6. The Avenger  
7. Chaotic  
8. Bleached Gods  
9. Distorted  
10. No Exit  
11. Unsurpassed
Autor

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *