Last Warning „Throughout Time”

Wydawca: My Kingdom Music

My Kingdom Music usiłuje kupić potencjalnych zainteresowanych twórczością Last Warning, określając ją jako pochodną takich grup jak Queensryche, Rush czy Dream Teather. W moim przypadku mają pecha.

Metal progresywny raczej nie leży w polu moich zainteresowań, poza kilkoma wyjątkami. Toteż do „Throughout Time” podszedłem bez większego entuzjazmu. Włączyłem płytkę, przesłuchałem raz, drugi trzeci, siódmy…Kurwa i nie czuję się bogatszy o żadne nowe doznania. Trzeci, nagrany po ośmioletniej ciszy album pretenduje do miana żelaznej pozycji dla fanów progresji, wymieszanej z liryczną muzyką i symfonicznymi elementami, które zabiorą Was w podróż do magicznego wnętrza uczuć. Żeby nie było – te bzdety nie są mojego autorstwa. W każdym razie ja nie czuję tego, co czuli włodarze My Kingdom Music gdy płodzili tenże opis płyty. Last Warning po prostu pogrywa sobie melodyjny metal, z dość sporą ilością instrumentów klawiszowych. Do tego łagodne riffy które chciały by wpaść w ucho, ale jakoś nie mogą. Zły target pewnie ze mnie, bo jedynym fragmentem, który mi zapadł w pamięć jest „For A Lifetime” z dobrym refrenem. A reszta to po prostu metal z naciskiem na miłe dla uszu melodie, a do tego z wokalistą, którego barwa głosu chwilami przypomina gardłowego z Helloween. Cholera, jeśli chodzi o prog – metal to o wiele lepiej trafia do mnie ostatnie dokonanie Eyefear, zaś „Throughout Time” po prostu przelatuje przez odtwarzacz i nie pomogą tu żadne urozmaicenia, jak damskie śpiewy czy gitara rodem z flamenco. Taki już jestem, że nie cieszę się już stepującym psem ani babą z brodą. Ale wy możecie zainteresować się tą płytę, jeśli lubicie takie granie. Bo może jak na progresywny metal, to to nie jest aż tak złe?

Dla mnie ten cały Last Warning za miętki jest i jakby bezpłciowy. No ale nie przesądzam bynajmniej obiektywnie, że jest to złe. Subiektywnie jednak – nic ciekawego, ale powtarzam: fani takiej muzyki nie powinni spuszczać tego w toalecie, bo może i jakiś potencjał w chłopakach drzemie, tylko ja go nie dostrzegam.

Ocena: 3,25/6

Tracklist:

1. Madness
2. Secret
3. It Slowly Dries My Tears
4. Bloody Dream
5. Throughout Time
6. For A Lifetime
7. Only Silence
8. Higher
9. In The Flood
10. Cry Out (bonus track)
Autor

11176 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *