Ech, czasy się zmieniają i nie zatrzyma tego ani moje ani Ef’a narzekanie. Dawniej zespół po kilku płytach i kilkunastu latach istnienia wydawał koncertówkę, jeśli znalazła się oczywiście tak dobra wytwórnia, która zechciałaby ją wydać. A dziś? Szast – prast i mamy DVD.
Tak jak w przypadku krośnieńskiego Krusher. Ale w ich przypadku akurat nie narzekam. Kilka miesięcy po debiucie kapela zarejestrowała koncert, jaki zagrali w Jaśle z okazji piątych urodzin. Mnie tam nie było, choć aż tak daleko do tego miasta nie mam. Ale teraz mam okazję, siedząc sobie w ciepłych papuciach z pilotem w dłoni, zobaczyć, co mnie ominęło. A więc – koncert Krusher złożony był głównie ze strzałów z „Forward”, czyli pierwszej dużej płyty. Każdy kto zaopatrzy się w owo DVD może sobie pooglądać, jak fajnie wypadają numery z tej płyty w wykonaniu na żywca, zwłaszcza w takich utworach jak „Midnight Child”, „Lost” czy „Nuclear Salvation” podczas którego Klaudię wspomaga wokalnie perkusista Adam. Ale nie tylko na „Forward” kapela się skupiła, bo mamy na „Live 2008” i coś z demówki, jak i covery w liczbie trzech. Oczywiście dość liczna publika najgłośniej domaga się przeróbki ejsidisi (bo znają refren) czy sabatów. I nie wiem jak zespół, ale mnie coś takiego irytuje, bo Krusher to nie cover band, który gra do kotleta dla miejscowych metaluszków. Muzycznie zespół wypada bardzo dobrze, wiać, że duża liczba koncertów, jakie Krusher ma na swoim koncie, procentuje. Wizualnie „Live 2008” również wypada nieźle, głównie dzięki sprawnemu i dynamicznemu montażowi. Dlatego też kiedy trzeba, na ekranie widzimy Klaudię, kiedy solówkę wycina Łukasz, wówczas kamera skierowana jest na niego i tak dalej. Poza daniem głównym, czyli jasielskim koncertem, mamy też dwa bonusy – fragmenty koncertów raczej kiepskiej jakości, kręcone amatorską kamerą zapewne, zamieszczone chyba jako zapełniacz. Miało to pewnie być coś a’la archiwalna ciekawostka, ale ja tam wolałbym na przykład jakieś ujęcia zza kulis czy coś takiego. Ale generalnie „Live 2008” wypada nieźle tak pod względem wizualnym, jak i muzycznym.
Tak, rozwój techniki spowodował, iż nośnik DVD zyskał już raczej egalitarną formę. Nie wiem, czy to dobrze dla muzyki metalowej w ogóle, jednak w przypadku Krusher nie mam zastrzeżeń. Fajna sprawa.
Ocena: 4/6
Tracklist:
| 1. | Intro | ||
| 2. | Lies | ||
| 3. | Midnight Child | ||
| 4. | Hot Stuff (Donna Summer cover) | ||
| 5. | Lost | ||
| 6. | Hell’s Angel | ||
| 7. | The Beast Within | ||
| 8. | The Kingdom Of The False | ||
| 9. | One More… and Rock’n Roll | ||
| 10. | Born Tu Krush | ||
| 11. | Highway To Hell (AC DC cover) | ||
| 12. | Nuclear Salvation | ||
| 13. | Stay Heavy | ||
| 14. | Paranoid (Black Sabbath cover) | ||
| 15. | Final War | ||
| 16. | Outro |













