Krisiun „Scourge of the Enthroned”

Wydawca: Century Media Records

Są zespoły, na płyty których jakoś specjalnie nigdy nie czekam, ale jak już się ukażą to często jestem znokautowany od pierwszych minut. Na przykład taki Krisiun – nigdy nie byli moim faworytem jeśli chodzi o scenę brazylijską, ale zawsze wiedziałem, że mnie nie zawiodą.

I tak jest również przy okazji nadchodzącego albumu „Scourge of the Enthroned”. W zasadzie od początku poznajemy tę charakterystyczną dla kompanii braci iskrę. Jest pierdolnięcie, jest szybkość, brak z kolei litości oraz względów dla osób nieprzychylnych tym dźwiękom. Najnowszy krążek spokojnie możemy postawić koło „Black Revelation” czy „Conquerors of Armagedon” tudzież „Southern Storm”. No może od tych wcześniejszych różni produkcja, ale w końcu minęło te kilkanaście lat. Na szczęście nie zmieniła się ani trochę furia bijąca z ich nagrań. I ich styl. Nie można pomylić Krisiun z innymi kapelami, przynajmniej ja mam takie odczucie. Może nie wszyscy pamiętają, jak swego czasu takie granie było cholernie modne i na wierzch wypłynęło sporo niezłych kapel. Niektóre lubiłem bardziej od Krisiun (jak Rebealliun), inne mniej (Abhorrence, Nephasth). Ale z nimi jakoś obecnie bywa różnie, a te śmiercionośne trojaczki to cały czas jednak trzymają cholernie dobry poziom. Do takiego „Scourge of the Enthroned” wracam po prostu z przyjemnością, bo mamy tutaj kawał kurewsko dobrego brazylijskiego death metalu.

U Krisiun bez zmian. Jeśli słyszeliście którykolwiek z wcześniejszych albumów i się Wam podobał, to i numer jedenaście (o kurwa, właśnie to do mnie dotarło) nie będzie od nich odstawał. Ja jestem zadowolony z takiego obrotu sprawy. Biorę.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Scourge of the Enthroned
2. Demonic III
3. Devouring Faith
4. Slay the Prophet
5. A Thousand Graves
6. Electricide
7. Abysmal Misery (Foretold Destiny)
8. Whirlwind of Immortality
Autor

10190 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *