Khaoz “Twist the Knife a Little Deeper”
Z kraju, który jest koszmarem konserwatywnej części polskich wyborócw – Holandii, przyleciała światłowodem debiutancka epka zespołu Khaoz.
Holendrzy jak to Holendrzy, łupią death metal, bo z czym innym może kojarzyć się metal z tego kraju, hehe? Na „Twist The Knife Slowly” mamy pięć kawałków topornego death metalu w europejskim stylu. Epkę ta przesłuchałem dobre kilkanaście razy, ale ta wielokrotność spowodowana była raczej moją wrodzoną sumiennością, niż niekłamaną przyjemnością z obcowania z kwintetem. To znaczy, może źle to zabrzmiało – Khaoz nie jest zły, ale nie jest też i rewelacyjny. Muzyka jest prosta jak cep, nieskomplikowana, odegrana w większości w średnich tempach, chwilami nawet ocierająca się o death/doom, który jest znakiem rozpoznawczym ich pobratymców z Asphyx. Niestety, nie ta klasa. Na „Twist The Knife Slowly” wkurwiają mnie przede wszystkim dwie rzeczy. Pierwszą są wokale. O ile rasowy, głęboki growl jest w porządku, to drugi, skrzekliwo – rozdarty kojarzący mi się z grandem jest i niepotrzebny i… śmieszny. Tak więc zdublowane wokale uważam za chybione. Drugą drzazgą w dupie są niestety same kompozycje – mało zróżnicowane i raczej nieciekawe. „Twist The Knife Slowly” po prostu szybko się nudzi, a przecież to tylko epka.
Średnia ta epka, no ale z drugiej strony to dopiero debiut. Poczekajmy więc na pełnowymiarowy album i może wtedy się przekonamy, że Khaoz potrafi przypieprzyć jak należy.
Ocena: 6/10
Tracklist:
| 1. | Only to the Worm | ||
| 2. | Misanthropy | ||
| 3. | Shattered Light Insanity | ||
| 4. | Inveterate Fantasy | ||
| 5. | Lost in Serenity |






