Katechon  CoronationWydawca: Nuclear War Now! Productions

Swego czasu były solidne spusty nad debiutanckim materiałem Katechon. Zresztą spusty jak najbardziej uzasadnione. W tym roku, po niespełna dwóch latach przerwy, możemy posłuchać nowego wydawnictwa zatytułowanego „Coronation”.

I dalej jest bardzo dobrze. W porównaniu z poprzednim wydawnictwem zmieniło się naprawdę niewiele. Dalej mamy do czynienia z tym samym agresywnym black/death metalem rozłupującym bezlitośnie czaszki. Co mi się rzuca na uszy to różnica w brzmieniu. Nowy długograj brzmi, według mnie, bardziej przejrzyście. Co do samych kompozycji. Jest to dalej odważne kroczenie tą samą ścieżką. Może nieco więcej tu takich „klimatycznych” (wiem, wiem jak każdy kocha to słowo hehe) momentów. Sporo tu niepokojącego nastroju. Nie brakuje atmosfery zagrożenia życia. Znakomicie się tej płyty słucha najpewniej, dlatego że jest taka różnorodna. Te momenty szybsze są w tak sprytny sposób przeplatane wolniejszymi, że nie sposób się nudzić. Każdorazowo, gdy wciskam przycisk „play” i siadam wygodnie w fotelu wiem, że czeka mnie niesamowicie intensywne obcowanie z muzyką. Niejednokrotnie zastanawiam się też, co świadczy o tym, że płyty metalowe w jakaś niesamowity sposób się wyróżniają. Jeśli rozebrać muzykę Katechon na czynniki pierwsze to nic tam rewolucyjnego ani oryginalnego nie znajdziemy. Jednak to wszystko razem daje efekt naprawdę niesamowity. „Coronation” cały czas wchodzi mi znakomicie i regularnie do tego materiału wracam.

Poprzednie wydawnictwo nie doczekało się mojej recenzji jednak mimo wszystko powinienem o nim w tym kontekście wspomnieć. I pierwszemu i drugiemu pełnemu wydawnictwu należy się mocne 9/10.

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Desolation  
2. Noble Men  
3. Humanity Diseased  
4. Asylum  
5. Days in Delirium  
6. Shroud of Death  
7. Death Is King  
8. Coronation