Kampfar „Ofidians manifest”

Wydawca: Indie Recordings

Chyba trudno by było znaleźć osobę, która siedzi w BM, ale nie zna nazwy Kampfar. Goście mają bogatą dyskografię, zaczynali w czasach, w których zaczynało wiele wielkich obecnie zespołów…

Szkoda, że jakoś nigdy nie udało im się wychylić z trzeciej ligi norweskiego black metalu. Patrząc jedynie na siebie: widziałem ich raz na koncercie, który mi butów nie zarwał… Słuchałem kilku płyty, z których totalnie nic nie pamiętam… Przed tą recenzją starałem się coś sobie odświeżyć, ale do tej pory nie potrafię z ich dyskografii wyłowić niczego charakterystycznego. Albo raczej nie potrafiłem… Nie tak dawno temu ukazał się jednak najnowszy materiał Norwegów zatytułowany „Ofidians Manifest” i zmienił on wiele w moim odbiorze tej kapeli.

Zacznę może od tego, że mam świadomość faktu, że można się przyczepić do tego wydawnictwa. Ktoś powie: „idą za modą”. I ten „ktoś” może mieć sporo racji. Brzmienie, jak i struktura muzyki zbliżyły twórczość Kampfar do uwspółcześnionej wersji black metalu. Jeśli o mnie chodzi, to słyszę tu sporo motywów, które kojarzą mi się z obecną sceną islandzką. Dla mnie nie jest to jednak nic złego. Wiadomo, trzeba się jakoś rozwijać. Ja nie jestem zwolennikiem nagrywania w kółko tych samych płyt. Dlatego to, co zrobił Kampfar na najnowszym krążku zdecydowanie popieram. A co się zmieniło? Przede wszystkim to, że nie jest to typowy BM. Kampfar zawsze nieco uciekał od tej stylistyki, romansując z folk / pagan metalem. Tym razem idą jeszcze mocniej w melodie. Bardzo dobre melodię, muszę dodać. Bardzo podoba mi się również warstwa wokalna, która jest niesamowicie zróżnicowana. Są nawet damskie wokale, które wpasowują się doskonale w obecne oblicze zespołu. Zadaję sobie jednak pytanie: czy i jak często będę wracał do tej płyty? Wydaje mi się, że nie za często… Jest sporo muzyki nagranej w tym stylu.

Może nawet trochę lepszej. Niemniej jednak płyta zasługuje na uwagę, bo Kampfar udowodnił tym wydawnictwem, że jest kapelą stanowczo za mało docenianą.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Syndefall
2. Ophidian
3. Dominans
4. Natt
5. Eremitt
6. Skamløs!
7. Det sorte

Autor

749 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *