Connect with us

Szukaj, a znajdziesz...

Chaos Vault

K-O

Kalt Vindur „.​.​.​and Nothing Is Endless”

Kalt Vindur > .​.​.​and Nothing Is Endless

Wydawca: Witching Hour Productions

Chciałem zacząć recenzję zdaniem, że Dukla to wszystkim się kojarzy z jednym (bynajmniej ze św. Janem), ale już tak kurwa zacząłem poprzednią recenzję płyty Kalt Vindur i znów ludzie powiedzą, że nie mamy już nic ciekawego do napisania.

Więc przejdę od razu do rzeczy – drugi album Kalt Vindur stał się faktem jakiś czas temu. Nie wiem, ile osób zapoznało się z „Delusions”, więc nie wiem, czy pisząc o „…And Nothing is Endless” i porównując go do debiutanckiej płyty mogę być trochę niezrozumiałym, ale co mi tam. Drugi krążek to kontynuacja pomysłów z poprzedniej płyty, ale mam nieodparte wrażenie, że jakby trochę Kalt Vindur poszedł mocniej w stronę agresji. Podobnie jak na poprzedniczce, usłyszymy tutaj akustyczne wtręty, choćby jak ten w „The Blind Sin Hunter”, ale są one jedynie interludiami. Główna część to black metal, równocześnie agresywny, ale i noszący jakieś cechy progresji, może odrobinę mniejsze niż na debiucie, ale wciąż słyszalne. Kojarzy mi się to na przykład z Enslaved czy Borknagar, a w takim numerze tytułowym to nawet i z Mayhem, więc Kalt Vindur nie przesadza z tą progresją, nie zapuszcza się w jakieś dziwne rejony – na „…And Nothing is Endless”. Ale uważne ucho znajdzie tu trochę odniesień nawet do starych rockowych kapel z lat siedemdziesiątych – bo jest to krążek dość złożony i raczej nie odkrywa kart po pierwszym przesłuchaniu. Ale to fajnie, bo już debiut nas przyzwyczaił, że nie jest to prosta muzyka. Jeśli ktoś nie lubi trochę bardziej wymagającego black metalu to może i ten album mu nie podejść, jednak moim zdaniem to konkretne granie, a przy lepszej promocji dotarłoby do szerszego grona słuchaczy, którzy by się poznali na kunszcie Kalt Vindur.

Ja polecam, jedyne co to trzeba się przełamać względem wydawcy, hehe. Ja miałem ten komfort, że promówkę dostałem bezpośrednio od zespołu. Ale abstrahując – „…And Nothing is Endless” warto poznać.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Solar Cross
2. Inner War
3. The Blind Sin Hunter
4. Eyes ov Gods
5. Dirty Yields
6. Red Glow
7. .​.​.​and Nothing Is Endless
8. Golden Age
9. Crescent Moon of Chors
Oracle
Autor

12574 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kejosowe miejsce spotkań

Powiedzieli...

Polecamy jeszcze

Newsy

  W wieku 45 lat odszedł Timo Ketola, fiński autor grafik. Timo stworzył okładki dla takich zespołow jak Antaeus, Chapel of Disease, Dead Congregation,...

Newsy

19 pażdziernika nakładem Devoted Art Propaganda ukaże się spilt Gruzji z rosyjskim Neon Scaffold. Materiał będzie nosił tytuł „Konflikt” i ukaże się na 12″...

Newsy

Połączone siły Ouroboros i Pestis Spiritus ! Split-zine w duchu podziemnego Black Metalu przeciwko nowoczesnemu Światu. OUROBOROS nr 2 Obszerna recenzja i komentarz do...

Newsy

Black/thrash metalowy Witchmaster pracuje obecnie nad nową płytą. W styczniu kapela planuje wejść do studia by zarejestrować siedemnaście nowych utworów, zamykających się w około...

Copyright © 2004 - 2020 Chaos Vault