kadavarWydawca: Nuclear Blast Records

Kiedy ostatnio przenieśliście się w czasie? Ja odkąd tylko wylądowało u mnie promo najnowszego krążka Kadavar.

Co prawda mówimy o koncertówce, ale gdy poznaje się jakiś zespół to moim zdaniem właśnie najlepiej z takich wydawnictw. „Live In Antwerp” to zapis show tych Niemców, na którym cholernie chciałbym następnym razem być. I pewnie każdy by chciał, jeśli w duszy mu gra Black Sabbath i na wyrywki zna dyskografię z Ozzym, ze szczególnym uwzględnieiem „Master of Reality”, „Volume IV” czy „Sabotage”. No i inne klasyczne zespoły – Led Zeppelin, Deep Purple, no cobyście sobie tylko zażyczyli… Kurna, ostatni raz jarałem się takim nowoodkrytym dla mnie zespołem przy okazji Spice and the RJ Band. U Kadavar również słychać ten cholerny rock’n’rollowy luz. Czuć, że chłopaki żyją tą muzyką i czują te dźwięki. Serio, to kolejna kapela, która mogłaby być sprzedawana nieświadomym podstępu osobom jako „legendarna płyta z koncertu z 1973 roku” i pewnie niewiele osób by się połapało, że cały event miał miejsce niespełna rok temu, hehe. Sama produkcja też jest świetna, czuć atmosferę koncertu, jak się człowiek wsłucha to słychać głosy i rozmowy fanów, które nagrały się razem z muzyką – jakby całość nagrywał ktoś z tłumu, stojąc pod sceną. Uwielbiam bezgranicznie takie rozwiązania, więc jara mnie „Live in Antwerp” cholernie. Odpowiednia domieszka psychodelii, stonera i klasycznego Rock’n’rolla pełną gębą – dokładnie to znajdziecie na tej płycie!

Nieczęsto opisujemy w Chaos Vault taką muzykę, ale gdy już to robimy, zazwyczaj jest ona z najwyższej półki. Jak Kadavar. Oceny nie będzie, bo to koncertówka, ale gorąco Was namawiamy do kupna!

Tracklist:

1 All Our Thoughts (6:04)
2 Living In Your Head (7:11)
3 Doomsday Machine (4:56)
4 Black Sun (7:14)
5 Eye Of The Storm (6:20)
6 Broken Wings (5:44)
7 Come Back Life (5:22)
8 Purple Sage (11:04)
9 Creature Of The Demon (4:53)
10 Goddess Of Dawn (6:27)
11 Forgotten Past (7:17)

 

Oracle
18994 tekstów

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Thy Disease „United We Fall”Recenzje

Thy Disease „United We Fall”

EfEf15 maja 2026
Bezkres „Naturalna nietolerancja”Recenzje

Bezkres „Naturalna nietolerancja”

OracleOracle14 maja 2026
Slavehouse „Chained to the Abyss”Recenzje

Slavehouse „Chained to the Abyss”

BartBart13 maja 2026

Skomentuj