Jyotiṣavedāṅga „Thermogravimetry Warp Continuum”

Wydawca: Larval Productions

To zabawne, że ci co lubią Gwiezdne Wojny nie lubią Star Treka i vice versa. Na czym ten konflikt polega, sam już nie wiem, ale wiem jedno. Te zabawne animozje tracą na znaczeniu zawsze, gdy chodzi o czystą rozrywkę. Taką, która mocno ściśnie za jaja, zmiażdy je i z prędkością światła wyrwie z krocza delikwenta.

I tak właśnie rozpoczyna się najnowszy krążek Jyotiṣavedāṅga. Od wielkiego bum za którym stoi trzech typów, którzy bardziej lub mniej znani są m.in. z Tetragrammacide czy też Sickrites. Jeśli te nazwy nie są wam obce, wiecie już na jakiej płaszczyźnie poruszać się będzie ta międzynarodowa załoga. Debiutancki “Thermogravimetry Warp Continuum” to nieco ponad 30 minutowa podróż po kosmosie właśnie z prędkością warpu. Po dźwiękowych planetach i układach jakich jeszcze ludzkie oko i umysł nie widziały i nie słyszały. A dźwięki, które wydobywają się z tej płyty są niczym kosmiczna burza zawierająca mordercze cząstki death metalu, blacku metalu i girndcora oblanego ambientalnym i noizowym hałasem (“Vector Photon Gammaburst”). I tak jak i w kosmosie, taki i na płycie z ich pozornego chaosu tworzy się coś nowego, coś co wchłaniana słuchacza i zasiewa w nim pierwiastek zła i niepokoju. Następnie z kolejnymi minutami rozrasta się do niewyobrażalnych rozmiarów, by w końcu eksplodować z potężną energią niczym supernowa. W całej tej chorej materii dźwięków, płyną teksty o magicznych, okultystycznych rytuałach, które zawarte są w indyjskiej księdze Vedāṅga Jyotiṣa, traktującej o astronomii i astrologii. Wszystko to dopełniają głębokie, opętańcze wokale (“Quantum Integers Systematic Deduction”), blasty rozlane niczym galaktyka Andromedy i w końcu sama aura: kosmiczna, wręcz magiczno-okultystyczna, która jest siłą napędową tego krążka.

Jyotiṣavedāṅga wysyła słuchacza w podróż w głęboką otchłań kosmosu do supermasywnej dziury, która jest jednocześnie portalem do innego, muzycznego wymiaru w którym dźwięki nabierają nowej, dotąd nieznanej formy. Jest moc!

Ocena: 8,5/10

Tracklista:
1. Distress Signal: Source Unknown
2. Quantum Integers Systematic Deduction
3. Bilateral Indexing Theory
4. Protocol Hyper Sterilization on Initialize
5. Vector Photon Gammaburst
6. Imploding Linear Fusion Propulsion System

Autor

M. Grafoman, pies karawaniarski... Koneser i nałogowy degustator 40%. Fan zarówno śmierć, jak i czarciego metalu, którego słucha od komunii...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *