Invasion „Orchestrated Kill Maneuver”

Wydawca: Rotting Corpse Records

Wojenko wojenko – cóżeś ty za pani, że za Tobą idą chłopcy malowani… Ja wiem, że to bardziej pasuje do Marduk na przykład, ale i Invasion można pod to podciągnąć. Mimo że corpse paintów u nich niet.

To już trzecia kampania, w jakiej biorą udział amerykańskie siły szybkiego reagowania. Tym razem operacja ma kryptonim „Orchestrated Kill Maneuver”. Plan jest prosty. Wykorzystać wszystkie znane dotąd techniki zabijania, wypracowane w sztabach Bolt Thrower, Dismember, Grave. Mamy więc szybkie i sukcesywne zdobywanie terytorium wroga. Do przelewania potu, łez i krwi zachęcają nas niezłe marsze wojenne utrzymane w starym dobrym stylu. Invasion nie boi się też zaaplikowania nam czasem ciekawej solówki („And Three Survived” na ten przykład) i dość oryginalnych, oczywiście jak na death metal, motywów – w ramach zdrowego rozsądku i umiaru. Bo główną siłą uderzeniową jest właśnie ten konserwatywny decior o trzeszczącym niczym gąsiennice T-54 brzmieniu. Właśnie dlatego „Orchestrated Kill Maneuver” jest dobrym albumem. Muzycy po prostu wiedzą, czego oczekuje od nich słuchacz i dają mu to. Nawet, rzekłbym że w nadmiarze, bo trzecia płyta Invasion trwa niemal godzinę. Ale szczerze mówiąc – ucieka szybko, więc to kolejny dowód na to, że kaszanki na niej nie uświadczycie.

No to teraz do raportu. Akcja przeprowadzona bez większych komplikacji, mało strat własnych, duże połacie ziemi wroga zdobyte. Spocznij.

Ocena: 8/10

Recenzję można przeczytać również w języku angielskim na stronie Old Death Metal, klikając tutaj.

Tracklist:

1. Devil’s Garden (Journey Through…)
2. Bayoneted and Butchered
3. And Three Survived
4. Firestorm in Dresden
5. Infinate Waves of Human Flesh
6. War Machine
7. Orchestrated Kill Maneuver
8. Stalemate
9. Stuka JU – 87 (Sturzkampfflugzeug)
10. When Trumpets Fade
11. Black Thursday (Trapped in a B-17)
12. Breach of the Siegfried Line
Autor

11248 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *