Infected Mind „Far from Reality”

 

Wydawca: Thrashing Madness Productions

Przyznam, że nie znałem wcześniej gliwickiego Infected Mind, a z drugiej strony chłopy też bardzo w tych latach dziewięćdziesiątych nie poszaleli, wydając bodajże tylko jedno demo. Po kilkunastu latach powrócili zaś do grania i niedawno wysmażyli debiutancki krążek.

Żeby nie było – wydane rok temu demo pod tym samym tytułem to coś innego, niż dostajemy teraz na „Far From Reality”. No a ogólnie to mamy dziesięć death/thrash metalowych strzałów. Z jednej strony słychać, że materiał nagrano w 2017 roku, z drugiej – czuć tutaj ducha starej szkoły. I bardzo dobrze, bo najśmieszniejsze jest jak panowie w wieku lat pewnie blisko pięćdziesięciu, próbują wciskać się w fatałaszki swoich dzieci. Infected Mind się tego wystrzega i to dla nich olbrzymi plus. Jeśli miałbym porównać do czegoś muzykę Infected Mind to moje skojarzenia pobiegły by w stronę Messiah, Protector, Dark Angel, Sepultura. Czyli żadnych nowych rzeczy, stare starocie jak to się mówi – i dobrze, my w Kejosie raczej za nowymi rzeczami to średnio przepadamy. Nie jest ten krążek głupi, choć czasem brak mi trochę urozmaicenia tej muzyki. Infected Mind od początku do końca „Far From Reality” napierdala szybkim death/thrash metalem i fajno. Ale chwilami gubię się, gdzie jest początek a gdzie koniec, no chyba że akurat trwa „The Part of the System”, który jest ciut wolniejszy w pewnym fragmencie. Nie mówię z drugiej strony że to jakieś kiepskie czy nudne granie – jest solidne, pewnie na koncercie można b było obejrzeć a i nie mówię, że nie wrócę to tego krążka raz na jakiś czas.

Choć przeczuwam, że przeważającą siłą nabywczą będą rówieśnicy zespołu, który męczyli „Lost Existence” za młodziaka. Tak czy inaczej – jak na debiut nagrany po dwudziestu siedmiu latach od założenia kapeli – jest w porządku.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Invisible Treat  
2. No More Room in Hell  
3. Morbid Obsessions  
4. The Part of the System  
5. Lost Existence  
6. Far from Reality  
7. Birth of Chaos  
8. Zone of Eternity  
9. Personal Hell  
10. Dumb Scream

 

Autor

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *