Incarnated „Try Before Die”

Incarnated Try Before DieWydawca: Selfmadegod Records

Ostatnio mnie nachodzą dziwne klimaty muzyczne, ale tak jak prawdziwy facet potrzebuję czasem wpierdolić kawał mięcha z frytkami i keczupem, tak jako prawdziwy metalowiec potrzebuję czasem przyjebania solidną dawką krwistego metalu.

Taką właśnie, po sześcioletniej przerwie, zaserwowali mi białostoccy brutaliści z Incarnated. „Try Before Die” – tak go zatytułowali, a ja nie omieszkam skorzystać z ich propozycji. Dlatego też wstając dziś rano postanowiłem, że – parafrazując scenę w „Ojcu Chrzestnym”, gdy Michael opowiada o słynnej ofercie nie do odrzucenia – „albo na ekranie komputera pojawi się recenzja, albo mój mózg”. W przypadku Incarnated jest i jedno i drugie. Brutalny szwedzki death metal jaki znajduje się na tej płycie swoją intensywnością i mocą powoduje ciśnienie wewnątrz mojej czaszki, wypychając reszty mózgu na zewnątrz, wraz z płynami i innymi smakowitościami. Incarnated od lat już podąża tą ścieżką lewej ręki, na której w udany sposób łączą fascynację death metalem a’la Grave, Dismember i innymi tuzami death metalu ze Szwecji oraz jeszcze brutalniejszymi, grind’owymi rzygnięciami. No jest to normalnie posoka na moje uszy i ropa na moje serce – taki death metal to ja bardzo lubię, gdzie gitary rzężą jak gruźlik na łożu śmierci, perkusja wspaniale dopasowuje się do rytmu bicia agonalnego serca, a głęboki, zaflegmiony wokal growluje o urokach śmierci i procesów gnilnych. Pycha! No i w pytę jest klamrowość tego materiału – zaczyna się odgłosami resuscytacji, a kończy…

No, to teraz mam nadzieję, że panowie skoczą na jakąś trasę po Polsce, najlepiej zahaczającą o Rzeszów, żebyśmy mogli potaplać się na żywo we wnętrznościach, które zapewne już wielu z Was zna na pamięć – bo „Try Before Die” to krążek, którego chce się słuchać.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Zombieland    
2. Second Side (Out of Mind)    
3. Dead Eyes See Nothing    
4. My Brother Cain    
5. Full of Victims    
6. Death Machine    
7. Grave Is Where Your Heart Is    
8. Bloody Hands    
9. Madness

 

 

Autor

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *