In Extremis “Screaming Poetry”

Self

 

Kontakt: In Extremis

Płyta przyszła do nas od pewnego kolegi po fachu, który z niezgadzania się z nami, uczynił sobie chyba jakiś rodzaj fetyszu. My jednak nie pozostajemy my dłużni i radośnie się z nim prztykamy. Też lubimy fetysze. W tym wypadku również pozwolę sobie z nim się nie zgodzić. A przynajmniej zakładam, że tak właśnie będzie..

 

Debiutancki długograj (chociaż wcale to nie najdłuższy materiał w karierze zespołu) In Extremis to całkiem przyjemny death metal – tak bardziej pod Skandynawię, chociaż skrzywdziłbym Panów, gdybym ich wrzucił tylko w taką szufladkę. Przyjemnie napierdalająca sekcja rytmiczna i sporo melodii prokurowanej przez wiosłowych. Dość ciekawy wokal, który jednak w niektórych momentach jest irytujący. Ot taka pozorna sprzeczność. Niech za przykład posłuży początek utworu „Maybe Tomorrow”. Kiedy utwór przyspiesza, wszystko wraca do normy mogę go słuchać. Na płycie zdecydowanie najlepszy wałek numer 2. Nawiasem to cover, twórcza przeróbka, czy radosny hołd dla wcześniejszego bandu gitarzysty, czyli Experimentum Crucis? Bo znalazłem utwór o tej samej nazwie, ale samego matexu nie słyszałem nigdy. W 96 roku bardziej jarał mnie black więc nawet jakby mi ktoś dostarczył, to bym pewnie dostojnie olał. Nieważne. Problem z tym krążkiem polega na tym, że nie ma tu nic coby mnie zatrzymało na dłużej. Kolejna sprawą jest to, że ja takich rzeczy słyszałem mnóstwo. Nie ma tu nic, czego by już nie zagrano. Czy to źle? W tym wypadku tak. Bo brakuje mi punktu, czegoś co widziałbym (czy raczej słyszał) w muzyce In Extremis, a co wskazywałoby na pomysł na granie po prostu. Szacunek za tyle lat na scenie, tylko jeśli chcecie tym graniem coś zwojować, to chyba czas na dookreślenie się. Jeśli robicie to po prostu dla zabawy, to nic nie musicie zmieniać. AA. Właśnie. „Mother”. Nie kurwa Panowie. W żadnym wypadku kurwa nie.

 

Krótko i na temat. Nie ma co się rozpisywać. A właśnie. Przyjemnie dla oka wydany krążek. Dziękuję za uwagę.

Ocena: 6/10

Tracklist:

01. Indifferenti
02. Pariah Sacrifice
03. Maybe Tommorow
04. Screaming Poetry
05. Will You Forgive?
06. Earthquake
07. Mother (cover Danzig)

 

 

Autor

3846 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

1 komentarz

  • Czuję się wywołany do tablicy pierwszym akapitem, bo chyba o mnie mowa, ale muszę zdementować, że płytka nie jest ode mnie. Ja chciałem tylko w ramach pomocy koleżeńskiej zeswatać Was, tzn. zespół i jego płytę z redakcją kejosa, ale widać słaba ze mnie swatka 🙁
    Nie będzie chyba dla Was niespodzianką, że nie do końca zgodzę się z recenzją i z tym, że zespół In Extremis nie wnosi nic nowego do gatunku. Na świecie może nie, ale każdy ignorant zauważy, że w Polsce mało kto gra w takim stylu. 99% death metalu to bagienny bulgot, betoniara i nieustanne sypanie kartofli. Tutaj jest klimat, multum melodii i totalnie inny od “standardowego” sposób śpiewania. Zarzut braku pomysłu na granie jest chyba najbardziej krzywdzący.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *