Impure Declaration „No Paths, No Guide”

 

Wydawca: Putrid Cult

Jak wujek Morgul wyda płytę, to nie ma chuja we wsi. (Np. u mnie na wiosce nie ma)

Oto zadebiutował nowy rzyg na rynku, poznański Impure Declaration wraz z epką „No Paths, No Guide”. Smród, bród i Sodoma z Gomorą moi mili. Takiego doom/black metalwego wpierdolu dawno nie było. Od samego początku do końca katowani jesteśmy zatęchłymi riffami, łupiącą w czachę perkusją i oblewani wiadrami zatęchłej żółci wylewającej się z otworu gębowego wokalisty. Tu nie ma czasu na popołudniową herbatkę, doomowy buldożer pochłonie Cię od razu i zrobi rozpierdol w dużym pokoju. Szkoda tylko, że epka pozostawia spory niedosyt. Dostajemy raptem trzy numery, które mieszczą się w 17 minutach.

Krótko, za krótko. Z drugiej strony skończ to czytać i idź odpal ten wyziew. Warto.

Ocena 8/10

Tracklista:

1.Substance Reflecting No Light

2.Grotesque Alchemy

3.Blood, Bile, Sputum

Autor

73 tekstów dla Chaos Vault

Główny ekspert w dziedzinie szkalowania, lubujący się w czarnym metalu oraz wszelakich ambientach i innych wybrykach natury.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *