Impaler „Nightmare Attack”

Wydawca: MDD

Żadnych złotych myśli we wstępie dzisiaj nie będzie, bo w zasadzie podczas przesłuchiwania Impaler do głowy nic sensownego, zabójczego i błyskotliwego mi nie przyszło. W związku z tym skupmy się na recenzji, która będzie równie prosta jak i muzyka prezentowana przez Japończyków.

Na tapecie mam debiut, który w zasadzie ma już dwa lata, ale dopiero teraz gdzieś tam zaistniał w promówkach. „Nightmare Attack” nie spowodował u mnie jakiś specjalnych wzwodów, czy przyśpieszenia akcji serca. Ot, całkiem zgrzebnie odegrany thrash metal z paroma ciekawymi riffami, garściami czerpiący z klasyków gatunku, którzy swoje panowanie rozpoczynali na początku lat 80 ubiegłego wieku (tak, są ludzie, którzy urodzili się przed tym już niemal mitycznym rokiem). Wszystko jest tu klasycznie i zgodnie z kanonem i w zasadzie nie ma się do czego przypierdolić. Ba, powiem nawet, że w przypadku „Nightmare Attack” czuć pasję i zaangażowanie w tworzeniu dźwięków, które jak mniemam chłopaki znają co najwyżej z opowieści taty. I wszystko fajnie, moda przecież wciąż trwa, może nawet uda się uciułać parę jenów, wszak oldschoolowcy znani są ze swojej miłości do prawdziwych nośników muzyki, a nie jakiś tam empetrójek. Cały krążek trwa dokładnie 22 minuty i 17 sekund, a co za tym idzie nie nudzi się i jest szansa na to, że zagości w Waszych odtwarzaczach na dłużej, tym bardziej, że parę razy jest na czym ucho zawiesić.

Jak na prawdziwy oldskulowy zespół przystało, Impaler posiada konto na majspejsie (jak mniemam nienawidzą go, no ale przecież wszyscy teraz mają…) i wstawia tam zdjęcia dumnie pokazujące ileż to naszywek każdy z muzyków posiada i czego nie pije. I super. Zdarzyło się im grać przed Hirax i fluidy jakieś musiały być w czasie tej imprezy, bo w niektórych momentach „Nightmare Attack” nawet brzmią tak samo, albo zagrali dlatego, że tak brzmią. W zasadzie to bez różnicy.  Wy za to może nawet zapamiętacie tę nazwę na dłużej. Tak do przyszłego tygodnia, kiedy pojawi się 32830239129391239 nowych płyt wychwalających klasyczny thrash metal. Nie mylić z amerykańskim Impaler.

Ocena: 6.5/10

Tracklist:

01. AxPx

02. Nightmare Attack

03. I’m Alive

04. Dozaemon

05. Total Dementia

06. Slave of Master

07. Thrash Genocide

08. Impaler

Autor

3278 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *