Connect with us

Szukaj, a znajdziesz...

Chaos Vault

F-J

Immolation „Shadows in the Light”

Wydawca: Listenable Records

Współczuję chłopakom z Immolation. Ale w sumie to sami są sobie winni. No bo kto im kazał nagrywać coraz to lepszy album? Za każdym razem się zastanawiam, czy najnowsza płyta przeskoczy poprzedniczkę. I zawsze ekipa Rossa Dolana udowadnia, że owszem, przeskoczy.

Który to już krążek Immolation? Siódmy? Nie ważne, każdy jeden brzmi świeżo, jakby kolesie zostali tyle co odkryci, a przy tym solidnie, jakby siedzieli w tej muzie nie dwadzieścia, a dwieście lat. Każdy, kto choć raz słyszał ich muzykę, wie, że nie jest to typowy amerykański decior. Immolation zawarło na „Shadows In The Light” dźwięki równie brutalne, co inne kapele z kraju Wuja Sama, ale przy tym szalenie złożone, wręcz… elokwentne, to chyba dobre słowo. Nie tracą one przy tym w ogóle swej mocy. Liczne zmiany temp, charakterystyczne dla tych czterech morderców, urozmaicają bezlitosną sieczkę i powodują, że poszczególne utwory szybko zapadają w pamięć. Same kawałki zostały nieznacznie skrócone, mamy nawet niespełna trzyminutową piosenkę – „Hate’s Plague” (choć słowo „piosenka” w metalu jest użyte bardzo na wyrost, przynajmniej w potocznym rozumieniu tego słowa), czyli coś, czego Amerykanie raczej nie praktykowali wcześniej. I to chyba jedyna nowinka, jeśli chodzi o „Shadows In The Light”. Bo dalej to już znany i lubiany styl Immolation. Miażdżąca motoryka płyty sprawia, że wchodzi ona bez popitki, niczym te takie damskie drineczki z parasolką. Słuchacz do tego ma możliwość delektowania się krążkiem przez długi czas, ciągle znajdując coś nowego. A to gitara ciekawie zabrzęczy, a to Steve Shalaty zrobi niezłe przejście. Osobną sprawą są solówki, kiedy Bill Taylor ściga się z samym sobą (i wygrywa wyścig!). No i ten niepowtararzalny growl… Dolan musiał się w młodości porządnie wkurwić na jakiegoś klechę, bo gdy wyśpiewuje „God will torture You, God will destroy you…”, to w głosie ma zawarte takie złoża agresji i nienawiści, że rozwścieczony pitbul przy nim to Pluto. Perkusista napierdala natomiast w gary po pierwsze – z precyzją neurochirurga, a po drugie – z intensywnością kałasznikowa. Cała czwórka zaś tworzy bardzo dobrze naoliwiony, tytanowy mechanizm, który prze ostro do przodu, nie zwracając uwagi na innych. I dobrze, bo chłopcy z Yonkers, NY, wypracowali swój łatworozpoznawalny styl już dawno temu, którego nie ma potrzeby zmieniać, a jedynie go udoskonalać. Jakby na potwierdzenie mych słów, w ostatnim numerze jest to czego się spodziewałem – motywu, który powtarza się, aż do końca płyty, co jest już znakiem rozpoznawczym zespołu. A gdy muzyka już zamilknie wasza ręka bezwiednie naciśnie w odtwarzaczu klawisz PLAY.

Nie wiem, czy jest sens pisania jakichkolwiek podsumowań w przypadku Immolation, bo choćbym nie wiem jak się starał, to i tak wyjdą same truizmy. Z mojej strony mogę jedynie zachęcić Was do zapoznania się z „Shadows In The Light” tego amerykańskiego kwartetu, bo jest to niespotykanie złożony i techniczny, acz brutalny album ponadprzeciętnego zespołu, który po raz kolejny pokazał klasę. A nie mówiłem, że znowu wyjdzie truizm?

Ocena: 10/10

Tracklist:

1. Hate’s Plague
2. Passion Kill
3. World Agony
4. Tarnished
5. The Weight of Devotion
6. Breathing the Dark
7. Deliverer of Evil
8. Shadows in the Light
9. Lying With Demons
10. Whispering Death


Oracle
Autor

13103 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Skomentuj

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chaosbook

Powiedzieli...

Polecamy jeszcze

F-J

Wydawca: Agonia Records Nazwa Inquisition w pewnym momencie budziła sporo kontrowersji… Sprawa jakby przycichła… Nie wiem, na czym stoi, więc się nie będę tym...

P-W

Wydawca: Inferna Profundus Records Czy mi się wydaje, czy obrodziło ostatnio wydawnictwami z gatunku lo-fi black metal? A może to tylko ja częściej je...

P-W

Wydawca: Selfmadegod Records Nawet nie wiem, kiedy minęło te sześć lat od premiery ostatniego pełnowymiarowego materiału krakowskiego Terrordome. A minęły wręcz kurwa jak jeden...

Wywiady

O Szarym Wilku zrobiło się swego czasu dość głośno. Nie dziwota to kawał porządnej muzy. Reaper zgodził się na ten króciutki wywiad i opowiedział,...

Copyright © 2004 - 2020 Chaos Vault