Ieschure „The Shadow”

Wydawca: Iron Bonehead Produtions

Ieschure to jednoosobowy projekt, uwaga, pani o imieniu Lilita Arndt wydany na dniach przez Iron Bonehead. Powinno być nieźle prawda? Ale nie…

Teraz może wyjdzie mój szowinizm, ale po prostu nie znoszę, jak laska drze ryja w kapeli black metalowej. Niezmiernie mnie to irytuje, a jedynym wyjątkiem od tej reguły jest Adaestuo z panią Hekte Zaren na wokalu, bo ta dziewczyna jest istną wiedźmą (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). W przypadku Ieschure i „The Shadow” niby temat jest podobny, ale te piski mnie strasznie wkurwiają. Gdy wokale są czyste, czy recytowane, jest naprawdę dobrze. Czuć odpowiedni klimat, można się wczuć w muzykę, całość trzyma się kupy. Ale tego wycia to nie mogę znieść. Ale jak już pominiemy ten element drażniący, to muzyka prezentuje się naprawdę dobrze. Ciekawie zagrany, prosty, ale przemyślany black metal, okraszony o chropowate brzmienie. W tej warstwie nie mam się do czego przyczepić. Warto też powtórzyć, że jest to jednoosobowy projekt dowodzony przez niewiastę, co już samo w sobie jest czymś nowym i oryginalnym, mimo że muzyka taka nie jest. Mam niemały dylemat, bo black metal na „The Shadow” jest taki, jak lubię, problem leży w moim podejściu do tematu wokali.

Dlatego polecam zapoznać się z tą muzyką indywidualnie w domowym zaciszu. W tym przypadku moja ocena będzie leżeć daleko od opinii obiektywnej.

Ocena: 6/10

Tracklist:

1. Intro – Shadows from the Great Beyond
2. Eternal Wheels of Life  
3. Mystic Schizophrenia  
4. Condemned to Death  
5. What Waits in the End  
6. Before the New Dawn Comes  
7. Outro – Through the Chaos of Voices

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *