Horrorscope „Delicioushell”

Horrorscope  DelicioushellWydawca: Defense Records

Serio oni wydali ten krążek cztery lata temu? To teraz wychodzi na to, że jestem kozi bobek, a nie szanowny pan redaktor.

Ale tak to jest, jak się wypuszcza albumy w jakichś nieznanych nikomu labelach, jak to zrobił Horrorscope. Teraz jednak „Delicioushell” został wznowiony przez Defense Records, ja zaś się tylko zastanawiam – po co? Ja w swojej kolekcji dotychczas miałem tylko jeden ich krążek, „Pictures of Pain” i jakoś mi to wystarczało. Oczywiście słyszałem ich późniejsze nagrania, a teraz mam do odsłuchu całą płytę. Niestety, po pierwsze – ten thrash brzmi dla mnie zbyt nowocześnie, a po drugie zbyt monotonnie. Słychać tutaj inspiracje Testament z płyt „The Gathering” czy „Low”, ale całość dla mnie zagrana jest bez życia. Do tego dochodzi sporo melodii, niestety w większości nietrafionych, do których dokłada się czysty wokal – całość wypada nieciekawie, miękko i słodko. A czegoś takiego w metalu (również thrash metalu) mi nie potrzeba. Niekiedy czuć pierdolnięcie, ale nie pozostawia ono większych uszczerbków na zdrowiu – nawet jak stopy wystukują czasem rytm, to zaraz jest to zabijane zwolnieniem, zbyt melodyjnym refrenem albo inną niepotrzebną moim zdaniem pierdołą. Nie wiem, jak tam inni moi koledzy po piórze zapatrują się na ostatnie jak dotąd dzieło Horrorscope, ale ja czasami odnoszę wrażenie, że wysokie noty zespół zalicza głównie z uwagi na swój staż – w Chaos Vault to nie przejdzie, hehe.

Nie przekonała mnie do siebie ta płyta i po odsłuchu „Delicioushell” już wiem, dlaczego raczej nie miałem ciśnienia na obcowanie z muzyką Horrorscope. Dla mnie nuda.

Ocena: 5/10

Tracklist:

1. Intro  
2. The Medication Time  
3. Thanxgiving  
4. Katharsis  
5. Gentle Impostors  
6. Avoid the Counterfeit  
7. Rising  
8. Reaction  
9. The Scar  
10. World Remains Insane  
11. Watchers of the Lie  
12. Outro / Demonication

 

Autor

10993 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *