Horrid „Sacrilegious Fornication”

Horrid Sacrilegious FornicationWydawca: Dunkelheit Produktionen

Ostatnio, gdy w moje ręce trafiała płyta zespołu z Włoch dłonie mi drżały… Co raz to miałem odczynienia z gorszymi kapelami. Raz jakieś symfoniczne pitolenie, raz jakiś zupełnie niestrawny melodyjny metal, innym razem jakiś odziany w stringi i wydepilowany power metal. Miałem nadzieję, że los się w końcu odmieni.

I się odmienił za sprawą najnowszego wydawnictwa Horrid, który po 8 latach wypluł w końcu kolejny długogrający materiał zatytułowany „Sacrilegious Fornication”. Wielbicielom starej szkoły DM makaroniarzy z Horrid przedstawiać nie trzeba. Młodsi słuchacze powinni wiedzieć jednak, że: „Horrid kurwa rozpierdala!”. Tak też jest i w przypadku dzieła ostatniego. Zajebisty decior osadzony mocno w początkach tego gatunku. Nakurwainy z pasją, wiarygodnością i przede wszystkim z tym pierwiastkiem chaosu, który oddziela gówniany metal od metalu prawdziwego. Ja oczywiście z wielką przyjemnością słucham sobie „Sacrilegious Fornication”, rozkoszuję się każdym numerem, każdym dźwiękiem. Strasznie mnie jednak wkurwia, że nie będzie mnie w Poznaniu, gdzie Włosi będą grali przed Mystifier.

No niestety: chujem wody nie zamącisz ani, tym bardziej, rzeki nie zawrócisz. Z mojej strony jest jednak apel. Proszę napierdalać zdrowo pod sceną na Horrid, bo należy im się szacunek za to, co już od ponad 20 lat robią. I robią to dalej! Dobrze!

Ocena: 9/10

Tracklist:

1. Sacrilegious Fornication
2. Vortex of Primordial Chaos
3. Necromancy
4. Demonic Sadocarnage
5. Blood on Satan’s Claw
6. The Fire of Impenitence
7. Diocletianic Persecution
8. Goddess of Heretical Perversity
9. Massacra (Hellhammer cover)

 

Autor

754 tekstów dla Chaos Vault

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *