Horrendous “The Chills”

Wydawca: Dark Descent Records

Bardzo dobrze się stało, że trafiłem na płytę Horrendous zatytułowana „The Chills”. Dlaczego? Myślę, że to zaraz się okaże.

Ale najpierw garść szczegółów dotyczących samych zainteresowanych: Horrendous to kapela dość młoda, „The Chills” to ich debiutanckie dzieło. No może nie do końca debiutanckie, bo jakieś tak demko już maja na koncie niemiej jednak mowa dziś jest o ich długogrającym wydawnictwie. Album ten zawiera dość konkretną dawkę soczystego Death Metalu raczej inspirowanego przeszłością niż współczesnością. Jest to tak naprawdę Death Metal na kopyto szwedzkie, co jest zagadką dość sporą, ponieważ kolesie są z USA. Jak by tego było mało, to mi się to granie kojarzy dość poważnie z Asphyx… Może to ze względu na obdarzony solidną chrypą wokal, może ze względu na podobną motorykę, może ze względu na ciężar brzmienia, a może ze względu na wszystkie wyżej wymienione cechy. Według mnie jednak muzyka Horrendous jest nieco bardziej melodyjna (chyba to złe słowo hehe), bo pojawia się dość sporo muzycznych ozdobników i bardzo dobrze, ponieważ nadje jej to swoistego charakteru. Poza tym płyta ta potrafi zaskoczyć niejednym ciekawym rozwiązaniem. Nie pozostaje mi nic innego jak z całą świadomością napisać, że jest to płyta bardzo dobra, może nie zajebiście wybitna, ale na pewno warta przesłuchania kilka lud nawet kilkadziesiąt razy.

Szczególnie polecam ją komuś, kto czeka na nowe dzieło rzeźników z Asphyx z wywalonym jęzorem, w rozpuszczonych włosach i z butelką piwa w ręce! Ja po 372 przesłuchaniach numeru “Deathhammer” chętnie sobie włączę coś innego. A może jednak przesłucham jeszcze raz? Ostatni… Kurwa ostatni…

Ocena: 8,5/10

Tracklist:

1. The Womb
2. Ripped to Shreds
3. Altars
4. The Somber (Desolate Winds)
5. Fleshrot
6. The Ritual
7. Fatal Dreams
8. Sleep Sickness
9. The Eye of Madness
Autor

878 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *