Horned Almighty “World of Tombs”

Horned Almighty World of TombsWydawca: Scarlet Records

I kolejna płyta zaczynająca się od chujowego i nikomu niepotrzebnego intra. Kurwa, po co ktoś zamieszcza minutę dźwięków tak cichych, a do tego nic nie wnoszących?

Tym razem narazili mi się duńskiego Horned Almighty. Słyszałem coś tam kiedyś od nich i pamiętam, że nie pozamiatało mną wówczas. Teraz przyszła pora na ich kolejny duży krążek, który nosi tytuł „World Of Tombs” i jest ich płytą numer pięć. Co ja Wam mogę powiedzieć na temat tej muzyki? Że jest miksem black metalu z thrashem, lekko zahaczającego o black’n’roll, że jest dobrze wyprodukowana, że ma dobrą okładkę i że totalnie mnie nie porwała. Niby przeważająca część ich twórczości to szybsze kawałki, które teoretycznie powinny kopać dupsko, ale praktycznie to one mnie nie porywają. Abstrahując od tego, że ostatnio coś mało która nowa produkcja mnie porywa, tak Horned Almighty nie porywa mnie faktycznie. Starają się grać z takim niby black metalowym luzem, punkowym podejściem do sprawy, a ja słucham czekając aż coś na „World Of Tombs” pierdolnie i mnie zmiecie z powierzchni. Na próżno, bo ja czekam dalej, a tu nic, poza rozbujanym black metalem, który nie pozostawia w pamięci pojedynczego riffu. O dziwo sporo osób zachwyca się twórczością Duńczyków, jednak mnie nie jest dane jak na razie odkryć tego czynnika, który u nich powoduje, że płyta wchodzi i się podoba, a u mnie sprawia, że chcę zmienić ten album w odtwarzaczu, na coś sprawdzonego… To może teraz jedyneczkę Bathory? Chętnie.

No nic, nie zaciekawili mnie, nie kupili i musimy z tym żyć. Ja, oni i Wy.

Ocena: 6/10

Tracklist:

1. Intro  
2. World of Tombs  
3. Diabolical Engines of Torment  
4. Unpure Salvation  
5. Plague Propaganda  
6. …of Flesh and Darkness  
7. In Torture We Trust pt. II  
8. This Unholy Dwelling  
9. Blessed by Foulness  
10. Twisted Mass of Burnt Decay (Autopsy cover) 
Autor

12268 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *