Horna „Hengen tulet”

Horna Hengen tuletWydawca: World Terror Committee Records

Moja przygoda z zespołem Horna trwa od niedawna, a dokładnie od poprzedniej płyty. Żeby była jasność to wiedziałem, że taki zespół istnieje i gra black metal. Słyszałem jakieś wcześniejsze płyty i kilka splitów i dalej wiedziałem dokładnie to samo, co na początku. Nie byłem przez to jakoś szczególnie bogatszy w doświadczenie.

Dopiero poprzednie wydawnictwo zarekomendowane przez kolegę Oracle zagnieździło się na dłużej w moim odtwarzaczu. „Askel lähempänä Saatanaa” można określić, jako naprawdę fajny black metal. Słucha się tej płyty bardzo przyjemnie. Nie można się niczym zaskoczyć, ale jest to granie, które wchodzi jak zimne piwko przy 40 stopniowym upale. Podobnie jest i z nowym materiałem. Podobnie, ale nie tak samo. „Hengen tulet” też słucha się bardzo dobrze, ale odnoszę wrażenie, że wykres zainteresowania tą płytą przybrałby formę sinusoidy. Raz przyjemnie, a raz nudnawo. I tak na przemian. Z jednej strony mamy takie numery jak skoczny „Amadriada” a z drugiej rozwleczona „Nekromantia”. Albo kolejny fajny obertasek „Tämä Maailma Odottaa” vs ślamazarny „Hurmos”. I tak to ten ping – pong wygląda. Niemniej jednak uważam, że płyta nie jest zła. Mało tego. Słucha się jej przyjemnie i równie przyjemnie się do niej wraca. Lubię takie strzały. Mimo że nic to odkrywczego i nowatorskiego to jest to BM jak Szatan przykazał. To jest właśnie z Horna.

Horna gra taką muzykę i jeśli tylko Rogaty ich nie opuści to po kres swoich żywotów (albo do zdarcia gardła i palców) grać będą taką muzykę. Ja każdą kolejną płytę też ma zamiar sprawdzić.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Amadriada  
2. Ajan päättyessä  
3. Nekromantia  
4. Tämä maailma odottaa  
5. Saatanalle  
6. Puhdas  
7. Ikuisuuden kynnyksellä  
8. Sodan roihu  
9. Hurmos  
10. Profeettasi

 

 

Autor

771 tekstów dla Chaos Vault

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *