Hirviö „Mustan Kauhun Kuninkaat”

Hirvio - Mustan Kauhun KuninkaatWydawca: wydanie własne (kuc)

Kraje skandynawskie mają w sobie coś, co tylko po kilku głębszych staje się zrozumiałe. Więc chcąc nie chcąc (a raczej chcąc) zrobiłem poznawczo z ziomem z kwadratu 0,7L Finlandii w ten kurewski upał i zrozumiałem na czym rzecz polega…

…że kuc metal nie przejdzie. I nawet nie wiem jak mocno kuc metal zakorzeniłby swoją muzykę w latach ’70, gdzie punk rock królował na ulicach robotniczego Manchesteru, to i tak swym „wytryskiem” świata nie zaleje. W tym szaleństwie i abstrakcji jest jednak metoda i światełko nadziei, że kuc metal w końcu wydorośleje. No bo nie oszukujmy się, każdy musiał zebrać oklep za młodu, by z kuca przerodzić się w dorosłego buhaja. Hirviö taką nadzieją miejscami poraża. I to tylko miejscami. Dlaczego ? Z jednej strony Hirviö prezentuje jakąś tam sztukę. Niby black metal jest tutaj oparty na mocnych podstawach punk rocka (szkoda tylko, że tego zza oceanu). No ale jest. Niby tam dla spotęgowania „ciemności” osadza jakieś przerywniki z horror shows z lat ’50, które to są raczej zapchaj dziurami, aniżeli integralnymi wypełniaczami. No ale są. No i wokale mają czyste, acz wściekłe. Rzekłbym „hardkorne”, więc i to jest. Co więc na tym „Mustan Kauhun Kuninkaat” nie gra tak jak na leży ?! Kuc metal. I nawet nie wiem jak mocno bym starał się zrozumieć dzisiejszą kuc młodzież, tak za cholerę tej formy kuc muzycznego wyrazu nie zrozumiem. Niby wszystko jest tutaj jak należy: punk rock, czy jak kurwa kuc metal to powie: „tresz metyl”, zło, szaleństwo i ogólny rozwał nienawiści. Ale wszystko jest tak skonstruowane i skondensowane, że odnosi się wrażenie iż kucowatość tutaj wzięła formę ponad wszystko.

Kuc dzieci pewnie to łykną, zaleją się potem i spustami, bo przecież tyle tu styli i gatunków. Od punk rocka, przez hardcore aż po thrash i black metal kończąc. Przecież to Skandynawia przecież, a Skandynawia taka otwarta przecież… I przecież… Powiem krótko: ja nie jestem pewien, a metanol piłem w podstawówce i w takich zabawach już nie uczestniczę.

Ocena: 3/10 (bo mają przebłyski, a raczej kuc wizualizacje)

Tracklista:
1. Noitain Kuningas
2. Alkemisti
3. Kirottu
4. Spells of Shatöö
5. Mustat Nahkasiivet
6. Rinki
7. Hirviö
8. Haudan Takaa

Autor

467 tekstów dla Chaos Vault

Grafoman, pies karawaniarski... Koneser i nałogowy degustator 40%. Fan śmierć, jak i czarciego metalu, którego słucha od komunii...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *