Hexenwald „Nordland Okkult Mysterium”

Wydawca: Black Death Production/Heerwegen Tod Production

Jakby mi przyszło rozszyfrować logo niemieckiego Hexenwald pod groźbą zaboru majątku, to teraz niniejszą recenzję pisałbym z gołą dupą. A tak, mam na sobie dumnie koszulkę Kata i jest git.

A co do samego Hexenwald, to już trudności z rozszyfrowaniem przekazu nie mam. Kapela to duet, w którym jedne muzyk o ksywie Polaris zajmuje się gitarami, zaś Nachtjaeger – „wszystkim”, jakby gitary były niczym, hehe. Okej, ale koniec ze złośliwościami – Hexenwald gra purystyczny black metal więc żadne mi tu śmichy – hihy. Nieobca Wam jest twórczość Darkthrone z ich pierwszych black metalowych płyt? A może chwilami dwójeczka Bathory? A jak Was najdzie jakaś melancholia to i krótkie brzdęknięcie na gitarze się znajdzie. Do tego dochodzi szeroka gama temp, w jakie obfituje „Nordland Okkult Mysterium”. Od dość szybkich, szorstkich i rytmicznych patentów do wolnych wałków. Obowiązkowo znajduje się ambientowe outro, nudne jak skurwysyn by być szczerym. Innymi słowy – typowa black metalowa kapela, która ma jasno wyznaczoną wizję swojej muzyki, konserwatywna w swych poglądach. Zresztą – las na okładce, więc raczej od razu człowiek domyśla się, co czeka nań wewnątrz. Na kasetce (tak tak, takiej z taśmą wewnątrz) znajdują się też bonusowe utwory, też całkiem niezłe. Bo tak po prawdzie, to Hexenwald podoba mi się, pomimo nienajlepszego brzmienia. No ale jak Podziemie to Podziemie, nie może być zbyt ładnie, hehe. „Nordland Okkult Mysterium” właśnie takie jest, pierwotnie agresywne, mimo braku własnej tożsamości może się podobać.

Hexenwald to ni mniej ni więcej, tylko rzetelnie sprokurowana black metalowa pozycja. Przeznaczona tylko dla grzebiących głęboko w Podziemiu maniaków czerni. Niemniej jednak warta tego by się z nią zapoznać.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Germanic Black Witchery
2. Dawn of the Bloodstorm
3. Blutkult
4. The Severence of Spirit from Flesh
5. The Fallen
6. Ich bin die Pest!
7. Frankonia im Frostnebel
8. Helheim (outro)
Autor

12016 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

5 komentarzy

  • Ups, przepraszam za przeoczenie, iż kaseta wyszła w kooperacji dwóch labeli, już dodałem Twój label. A co do dalszej części komentarza – zasiadając do jakiejkolwiek recenzji nigdy nie zakładam, że powstanie bzdura a nie mniej lub bardziej rzeczowy opis zawartości głównie muzycznej. Przestudiowałem ?Nordland Okkult Mysterium? wydaje mi się całkiem nieźle, następnie tak samo przestudiowałem swoją recenzję i nadal nie rozumiem, do której jej fragmentów użyłeś określenia „bzdury”…? Opis, ocena, podsumowanie…? No chyba, że złośliwe wtręty? Tu już się przyznaję, niektórzy uważają je za stek bzdur nawet.

  • „bzdury” tyczą się tylko i wyłącznie WYDAWNICTWA (to dalsza częśc pierwszego postu którego nie dokończyłem), cała reszta jest wporządku, recenzja bardzo dobra (nie istotne jaką ocenę dostanie, czy komuś przypadnie do gustu czy nie czy ktoś to zjedzie czy też nie – ważne że ktoś się szczerze wypowiada na ten temat i jest w temacie), możesz usunąc ten post bo już wszystko gra, tylko na przyszłośc radził bym zasięgnąc po szczegółowe informacje dotyczące któregokolwiek wydawnictwa, bo takie drobne nieporozumienia to dziwna sprawa. Maciek często bez mojej wiedzy wysyła coś do recenzji, ale w to nie wnikam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *