Hereza „Death Metal Drunks”

Wydawca: Godz ov War Productions

Tak się uroczo złożyło, że urlop rozpoczynam recenzja nowego albumu Hereza. Pasują mi oni od ten dzień idealnie. A dlaczego? Bo tak jak chłopaki z Hereza wysoce sobie cenię alkohol oraz death’n’roll.

Już wcześniejsza płyta Chorwatów mnie się podobała, ale serce me skradło obecnie „Death Metal Drunks”. Panowie bowiem poszli tu jeszcze bardziej w stronę punk rollowego metalu śmierci. Cholernie mi to pasuje, bo wyśmienicie mnie tu bujają, aż się whisky ze szklanki wylewa. Panowie oczywiście rozgrzebują dobrze znane truchła death’n’rollowych inspiracji w postaci płyt Entombed, ale i eksplorują inne rejony. Na przykład taki numer tytułowy to czysta inspiracja Bulldozer, a nawiązania do „Whiskey Time” są tak cholernie słyszalne, że w przypadku gdyby ktoś ich nie zauważył, polecam wybranie się do specjalisty, który pomoże z doborem aparatu słuchowego. Ten album jest nagrany na totalnym luzie i z przymrużeniem oka. Bo ilu death metalowców inspiruje się Hankiem Williamsem III? Tak, też tak sądzę – zdecydowanie za mało. No siadła mi ta płyta wybornie, dziś rano na przykład przesłuchałem ją już cztery razy z rzędu i pomimo że wtórne to granie, to cieszy mi się pijacka morda. Ja liczę w cichości serca, że wydawca to ściągnie ich kiedyś do Polski, żeby mogli zasmakować naszego bimbru i rozłupać kilka czaszek na jakimś gigu. Postaram się wówczas stawić.

Tak więc kieliszki w dłoń i zapraszam do maglowania trzeciego albumu Hereza. Totalnie niezobowiązujący napierdol stworzony by cieszyć i zabijać. W dowolnej kolejności.

Ocena: 8/10

Tracklist:

1. Back from the Grave
2. Genocid
3. Kopam oƒi, reºem jezik, prste, nos i uti
4. Death Metal Drunks
5. Rak n’Roll
6. Dullahan
7. Do kosti bez milosti
8. Beneath the Wheels of Death
9. Necrobitch, Cowgirl from the Morgue
10. Stupid Spoiled Whore
11. Monstrum
Autor

11272 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *