Henosis Apotheosis Pulsion CLVIWydawca: Blood Harvest Records

Cholera, słucham Henosis i jeszcze nie leżę skopany obutymi w ciężkie buciory kończynami dolnymi, ani też zdeflorowany dildem zakończonym gwoźdźmi. Dziwne.

Bo przecież styl w jakim porusza się Henosis bardzo lubię. Państwo, z którego pochodzi Henosis pod względem sceny – bardzo bliskie memu sercu. A jednak nie mogę się jakoś zachwycić „Apotheosis Pulsion CLVI” do końca. Jasne, są numery, które mnie wgniatają w fotel – „Incognocible Force Behind of the False Light Paradigm” – ciężar i moc ma niezaprzeczalną. Czas trwania nawet w uszy nie gryzie. Piękne black/death metalowe pierdolnięcie z trzewi piekła. Ale gdy tak całościowo biorę debiutanckie demo Henosis na warsztat to jakoś mnie nie przekonuje. Zwłaszcza, że już dwuminutowe intro nie nastawia mnie pozytywnie, bo nie widzę w nim jakiegoś głębszego przekazu. Potem dostajemy war metalowy atak, ale po chwili szybko orientujemy się, że obeszło się bez większego uszczerbku. Zbyt to jednostajne, a do tego brzmienie nie do końca mi leży. Na tle takiego Nechbyeth czy Sacrocurse Henosis wypada po prostu trochę bardziej blado. Może nie trupioblado, ale jednak. Wiele razy przesłuchałem „Apotheosis Pulsion CLVI” i za każdym razem łapię się, że po prostu mnie ten materiał nie rusza. W każdym razie nie bardzo.

Porządne, acz dość przeciętne granie zaserwowało nam Henosis. Ale to ich pierwszy kamień wymierzony w pysk typa na krzyżu, więc zobaczymy co będzie następnym razem.

Ocena: 6/10

Tracklist:

Side A
1. Void Mantra  
2. The Red Key
3. Macrocosmic Invertion  
Side B
4. Inmersed into the Eternal Emptyness  
5. Incognoscible Force Behind of the False Light Paradigm