Hell’s Coronation / Cadaveric Possession „Cadaveric Goatserpents’ Coronation”

Wydawca: Black Death Production / Putrid Cult

Jedziesz sobie na popołudniową zmianę (jo, klasa robotnicza) do pracy, aż tu nagle na następnym przystanku wchodzi koleś z plecakiem. Podchodzi do ciebie, otwiera swój wór i daje Ci dwie płyty, mówiąc: masz prezent, zrecenzujesz. Niby nic, ale jak widzisz na okładce jednej z nich Hell’s Coronation / Cadaveric Possession to zastanawiasz się co się tutaj właściwie odjebało?!

Takiego gwoździa na szczęście nie miałem już po odpaleniu tego splitu, którego pierwszą część dzierży pomorskie Hell’s Coronation o którym pisałem już przy okazji recenzji „Unholy Blades Of The Devil”. Dlaczego o tym wspominam? Ano dlatego, że w muzyce tego zespołu nie zmieniło się kompletnie nic. Nadal bowiem ci dwaj goście siedzą w śmierdzącej piwnicy, porośniętej pleśnią na ceglanych, wilgotnych murach. Nadal mają tylko jedną, słabo tlącą się świeczkę i nadal grają swoje ohydne i proste tanzmelodie ku czci śmierci i diabła. To sprawia, że nadal mam radochę z tego ich zgniłego black metalu początku lat ‘90. I to mnie właśnie cieszy najbardziej, że kurs w którym podąża Hell’s Coronation nie uległ zmianie i twardo się trzyma swoich założeń. Bardzo dobrze. Drugą część krążka zajmuje krakowski Cadaveric Possession. I powiem szczerze, że dawno takich rzygowin nie słyszałem. Żeby była jasność. To kurwa istne zło wcielone, a wokale pasują do tej cmentarnej atmosfery wręcz zajebiście. Wyobraźcie sobie: jest noc, jest grób i jest jakiś pojeb co ten grób rozkopuje i jest i jego ofiara – czyli trup – która zaraz z tym nocnym rzezimieszkiem będzie miała do czynienia. I ten oto ohydny black/death metal wylewający się z głośników jest muzycznym tłem do tej krótkiej historii z wiadomym zakończeniem (luźna interpretacja). Kapujecie? Nie znajdziecie więc tutaj nic, czym podniecają się puryści muzyczni. Tylko ohydne brzmienie (“The Holocaustic Hatred”), tylko niechlujne gitary i słabo brzmiące bębny (“Thanatophilic Possession”) i ten wokal: bliski wymiocinom. Całość brzmi przy tym zajebiście prymitywnie w odpowiednim stylu retro, co sprawia że słucha się tej części splitu również bardzo dobrze.

Co ja tam więcej będę pierdolił. Jeśli lubicie cmentarze, plujecie na trendy a spirytus popijacie wódką, to jest to split dla Was. Jeśli słuchacie In Twilight’s Embrace i masturubujecie się przy Kriegsmaschine, to dajcie sobie spokój.

Ocena: 8/10 | 8/10

Tracklista:
Hell’s Coronation
1. A Witch’s Bloodlust
2. Devil Invocations of the Swampy Forest
3. Baphomet’s Wolves
4. Infernal Shadow of Misanthropy
Cadaveric Possession
5. The Stoical Worship of Belial
6. The Holocaustic Hatred
7. The Regal Hiss
8. Thanatophilic Possession
9. Sanctity Collapsed

Autor

392 tekstów dla Chaos Vault

M. Grafoman, pies karawaniarski... Koneser i nałogowy degustator 40%. Fan zarówno śmierć, jak i czarciego metalu, którego słucha od komunii... W 33,4% joürnalist a 66,6% drünk bästard...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *