Hellfire Deathcult „Black Death Terroristic Onslaught”

 

Wydawca: Deathrune Records

Nazwa, okładka, wydawca i tytuł krążka zasadniczo powinny wystarczyć za recenzję niniejszego materiału. Ale czułbym niedosyt, że nie powymądrzałem się w recenzji, więc przygotujcie się na kilka słów o drugiej płycie Hellfire Deathcult.

Mamy tutaj do czynienia z typowym przedstawicielem wojennego black/death metalu z wszelkimi dla tego gatunku charakterystycznymi cechami. Nawałnica gitar, bezlitosna perkusja, wokale wydobywające się z otchłani, szybkość i agresja, surowe brzmienie. Wszystko to znajdziecie na „Black Death Terroristic Onslaught” w ilościach wystarczających do przylepienia im naklejki „Ross Bay Worship”. Mi to osobiście nie przeszkadza, bo ten rodzaj artystycznej ekspresji jest u mnie mile słyszany. Przez pół godziny nie zwalniamy ani na moment, słuchacz obcując z tą chicagowską hordą czuje się jak podczas nalotu dywanowego. Zanim Deathrune Productions przysłało mi ten krążek do recenzji to niestety nie była mi znana nazwa tej grupy i przyznam, że żałuję. Niby wszystko to na jedno (czarcie, bo czarcie, ale zawsze…) kopyto, dla większości metaluszków będzie też to tak zwany hałas bez ładu i składu, ale jakoś taką mam zwichrowaną psychikę, że mi się ta muzyka podoba.  

Co prawda już wyrosłem z etapu desekracji miejsc świętych, ale jeśli jeszcze kiedyś miałbym ochotę na chuligańskie akty na chwałę Szatana to właśnie przy akompaniamencie Hellfire Deathcult.

Ocena: 7/10

Tracklist:

1. Black Congregation ov Sepulchral Darkness  
2. Holocaustic Warfront  
3. Satanic Nuclear Devasation  
4. Death Conquers All  
5. Bestial Invocation ov War  
6. Blood Lust Ritual  
7. Terroristic Onslaught  
8. Hellstrom Chaos Battalion  
9. Baptized by Hellfire  
10. Anti God Kommando  
11. Triumphant Death March
Autor

9783 tekstów dla Chaos Vault

Sarkazm mu ojcem, ironia matką i jak większość bękartów jest nielubiany. W życiu nie trzymał instrumentu w ręku, więc teraz wyżywa się na muzykach. W obiektywizm recenzencki wierzy w takim samym stopniu jak we wniebowstąpienie, świętych obcowanie i grzechów odpuszczenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *