Hellebaard „Duisternis”

Wydawca: Gardarika Musikk

Czytałem ja sobie informacje o Hellebaard i zastanawiałem się co skłoniło dwóch panów z kraju w którym wszystko wolno (znaczy się Holandia), do grania srogiego black metalu. Potem już przy pierwszym kontakcie, okazało się, że informacje o tym, że grają black trzeba nieco skorygować Ale powoli, bo się rozpier…, zepsuje.
Pierwsze dwa utwory to nuda. Najzwyczajniej w świecie. Każdy ma po 7 minut z kawałkiem i wieje z nich brakiem pomysłów i riffem powtarzanym do usranej śmierci. Do tego kiedy wchodzi wokal, to przez głowa przemknęła mi myśl: co to? „Mamy Cię”? Jakieś takie pojękiwania kojarzące się z pomieszczeni na drzwiach którego mamy trójkąt, albo kółeczko. Myślę sobie jednak, nie skreślaj ich od razu, poczekaj. Kończy się „De Laatste strijd” i nagle buch. Całkowicie zmieniamy podejście do grania. No może nie do końca dalej jest to black oparty na prostych gitarowych zagrywkach, poprawia się natomiast wokal. Mamy więcej klawiszy  i robi się bardziej podniośle. Do tego panowie częstują nas folkiem ze swojego kraju rodzinnego. I parę niespodzianek, a to np. świetna solówka pod koniec 3 utworu, a to gitara akustyczna w czwartym. Właściwie można tę muzykę podsumować w jednym stwierdzeniu : symfoniczny black. Tylko że, do tuzów takiego grania panom jeszcze daleko. Jakieś tam pomysły są, ale słuchając tego albumu, czasem miałem wrażenie, że za dużo to ich jednak nie ma. Wszystkie utwory, poza 3 i 4 są oparte na tym samym schemacie. Więc ziew. A teksty? Ano tu też zaskoczenia – prawie – nie ma. Bazują one na historii Holandii. Do tego mamy tu naturę, wojnę, krew, honor i dumę. W skrócie. Nuda po raz kolejny. Dziękuję, postoję,

Cóż halabarda (jakbyś ktoś nie zaczaił tak brzmi nazwa tego zespołu po polsku ;] ), to broń która służyła, z racji swojej długości do rażenia na odległość większą niż np. miecz. I powiem szczerze coś w tym jest. Bo ja teraz, będę się trzymał bardzo daleko, żeby mnie przypadkiem muzyka Hellebaard nie zahaczyła. Bo utoczy ze mnie resztki chęci do życia.

Ocena: 4/10

Tracklist:

01. Runenmacht
02. De laatste strijd
03. Duisternis
04. Offerfeest
05. Vorst der nacht
06. Bloedraad
07. Dominus Vobiscum
08. Galg en rad
Autor

3608 tekstów dla Chaos Vault

Cyniczny i złośliwy chuj. Od zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *